Blog > Komentarze do wpisu
oddam kota

Mały duży kot

Mały w dzieciństwie wpadł do kociołka, w którym znajdował się magiczny napój siły, wielkości  i poczucia odpowiedzialności. Mały jest dużym kocurem o gołębim sercu. W czasie pobytu na wolności roztoczył opiekę nad porzuconą koteczką. Razem trafili pod opiekę fundacji.

Nie wiemy, jak Mały trafił na ulicę, nie wiemy, jak przetrwał, chyba tylko imponujące gabaryty odstraszały ewentualnych przeciwników. Dziś Mały nie musi niczego udawać, nie musi nikomu imponować. Mały lubi koty, uwielbia człowieka, któremu chce towarzyszyć w każdej czynności, któremu chce wskakiwać na plecy, a potem wchodzić na głowę.

Mały szuka dobrego domu, który doceni tego wyjątkowego Małego dużego kota.

Kocurek jest zaszczepiony, odrobaczony, wykastrowany i zaczopowany.

Agnieszka@zkf.pl

505 052 892

NIKITA – zielonooka piękność o klasycznej urodzie i wyjątkowym charakterze


Pewnego mroźnego marcowego poranka czarna, drobna koteczka przemierzała jedno z bronowickich osiedli w poszukiwaniu ciepłego kąta i jedzenia. Była głodna i miała zakurzone futerko, łatwo dała się zwabić na trochę jedzenia. Początkowo zamieszkała łazience, ponieważ nie dogadywała się z pozostałymi trzema kotami, potem w kuchni, stopniowo opanowała całe mieszkanie, niestety o zgodzie z innymi zwierzętami nie ma mowyL, dlatego szuka bardzo dobrego domu (jest tego warta!!!), najlepiej „niewychodzącego”, w którym będzie miała swoich ludzi na wyłączność, nie chce się nimi dzielić z innymi zwierzętami.. Zwykle wystarczy jednak, że widzi wolne kolana lub miejsce obok człowieka na kanapie czy w łóżku i okazuje się wtedy kocim aniołkiem, udeptującym łapkami i cichutko mruczącym, przytulającym się. Jest też bardzo rozmowna, potrafi np. głośno oznajmiać swoje niezadowolenie. Nikita to piękna, mądra kicia z charakterem, towarzyszka życia dla konesera kociej natury. Jest odrobaczona, wysterylizowana, zaszczepiona i chciałaby zamieszkać bez kociej konkurencji.     

Kotka jest pod opieką Fundacji AFN               

Kontakt:        Amelia  662 032 147, ameliawydra@gmail.com

Ania 692 407 773, anna.wize@interia.pl

Dudziowe opowieści

Mam na imię Dudzia od nazwy zakładów, na których terenie zostałam znaleziona. Wcześniej mieszkałam to tu i to tam, zasadniczo było mi obojętne gdzie, byle na głowę nie padał deszcz czy śnieg, a jak jeszcze w pobliżu była jakaś stołówka, to miejsce stawało się moim domem do czasu aż siłą mnie z niego nie wyrzucili. Raz próbowałam wrócić, to źle się dla mnie skończyło. Zrozumiałam, że nie warto być tam, gdzie mnie nie chcą. Trudno było znaleźć inne miejsce, przyzwyczaiłam się do tej kociej tułaczki, czasem towarzyszyły mi kocięta, które, na swoje szczęście szybko zostały zabierane przez dokarmiających mnie pracowników, to zwykle oznaczało koniec dobrej miejscówki. Komu potrzebna kotka rodząca dwa razy do roku. Więc zwykle na przełomie października i listopada ruszałam w drogę…

Tak było do czasu tych zakładów na „D”, wypatrzyła mnie tam jedna Pani, dawała jeść, postawiła pudełko, w którym było ciepło i nie wiało. Pojawiała się regularnie i obiecywała, że mi pomoże. Mówiła, że mam przepuklinę i chore oko i że przyzakładowy parking, nawet zakładów branży mięsnej, to nie jest dobre miejsce dla oswojonej kotki. Nie mogłam się z nią nie zgodzić, a jak zgodziłam, to wszystko potoczyło się szybko: leczenie, sterylizacja połączona z naprawą przepukliny, podróż do królewskiego miasta Krakowa.

Teraz znów trochę życie zwolniło, bo niewiele osób chce dać dom dojrzałej, biało-czarnej kotce z delikatną blizną na oku, ale nie tracę nadziei.

Dudzia

Dudzia ma ok.. 4-5 lat, jest w pełni oswojoną kotką, która do szczęścia potrzebuje tylko domu, w którym najchętniej byłaby jedynym kotem, który nie musi z nikim konkurować o głaski. Dudzia na sam widok człowieka zaczyna mruczeć i ugniatać powietrze. Szukamy osoby, które doceni wspaniały charakter i niezwykłą urodę tej doświadczonej przez los kotki.

W sprawie Dudzi proszę o kontakt:

Agnieszka@zkf.pl

505 052 892

niedziela, 17 kwietnia 2011, kr_czytelnik

Polecane wpisy

  • oddam kota

    Tuś – kot idealny uś – kot idealny Tuś został zabrany spod restauracji, pod którą przybłąkał się w największe mrozy tej zimy. Przez miesiąc nikt ni

  • Boski Oluś, czyli zmierz się z Kotfrodytą

    Boski Oluś, czyli zmierz się z Kotfrodytą Oluś jest młody i nie miał w życiu szczęścia, urodził się z mamy dzikuski i taty dzikusa, a sam postanowił się oswoi

  • Walduś

    Waluś Waluś jest pięknym i sporej wielkości kocurkiem. Sierść ma koloru burego z wyraźnymi czarnymi pręgami. Wygląda jak miniaturka tygrysa. Ale to tylko

Komentarze
Gość: kr_czytelnik, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2011/07/28 19:58:33
Tuś ma już dom.