Tagi
Kategorie: Wszystkie | FAQ | Inne | Oddam kota | Oddam psa | Zginął kot | Zginął pies
RSS
wtorek, 19 kwietnia 2011
SHILA - roczna, PIĘKNA i KOCHANA przytulanka - w typie SZPICA-kotolubna sunia

 

Shila to śliczna młoda sunia, która już poznała złe oblicze człowieka. Sunia została najprawdopodobniej potrącona przez samochód - tego nie dowiemy się nigdy, ponieważ z uszkodzoną miednicą została znaleziona w centrum miasta. W tej chwili jest już kilka tygodni po operacji, na drugi dzień po złożeniu miednicy sunia o własnych łapach wyszła na spacer. Z każdym dniem jest coraz lepiej. teraz oprócz wygolonego do operacji zadka nie ma śladu po jakimkolwiek uszkodzeniu czy dysfunkcji ruchu.

Sunia jest młoda, ma ok. 1 roku. Jest średniej wielkości, raczej niskopodłogową sunią o bardzo oryginalnym umaszczeniu i dłuższej sierści. Wygląda jak jakiś mieszaniec szpica. Shila ma piękny ogon, który niczym pióropusz powiewa na wietrze. Jest bardzo grzeczną i spokojną sunieczką. Ma bardzo dobry stosunek do człowieka, jest miła, przytulaśna i kochana. Bardzo pragnie kontaktu z opiekunem, tuli się do niego, liże po rękach. Jest ufna i kontaktowa, bardzo przyjaźnie wita każdego gościa. W stosunku do innych zwierząt zgodna i bezkonfliktowa, bardzo dobrze odnajduje się w licznym psio-kocim stadzie. Sunia bardzo ładnie chodzi na smyczy, w domu grzeczna i czysta, potrzeby załatwia na spacerach. Shila jest zdrowym psiakiem, który normalnie porusza się i bez problemu chodzi. Potrzebuje tylko czasu, aby wszystko dobrze pozrastało się i zarosło futrem.

 

U nas od: 09.03
Odrobaczanie: tak (08.03)
Odpchlenie: tak (09.03)
Szczepienie: wkrótce
Sterylizacja: wkrótce

 

Sunia przebywa w domu tymczasowym w Jędrzejowie, w woj. świętokrzyskim

 

Stowarzyszenie Obrona Zwierząt
28-300 Jędrzejów, woj. świętokrzyskie
tel. 501 341 021 (po godzinie 15)
e-mail: soz@obrona-zwierzat.pl
www.obrona-zwierzat.pl

 

 








12:05, kr_czytelnik
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 18 kwietnia 2011
MORGAN - piękny i młody,KOCHANY WYŻEŁ-SZNAUCER mix-psi IDEAŁ

Morgan błąkał się od kilkunastu dni po Jędrzejowie, chudy, cały w dziadach i z kleszczowym towarzystwem na sobie. Codziennie rano przychodził do warzywniaka i kradł stamtąd jabłka ...

Morgan to młody pies w typie wyżła, jest również trochę podobny do sznaucera. Pies ma ok. 2 lat, waży ok. 20 kg i ma 60 cm w kłębie. Morgan ma szorstką sierść, w tej chwili matowy i zaniedbany, ale po odkarmieniu będzie pięknym i reprezentacyjnym psem. Pies ma piękny, typowy dla wyżłów kolor oczu. W stosunku do człowieka Morgan jest psem idealnym. Bardzo kontaktowy i ufny, każdego wita merdaniem ogona, jest przyjacielem całego świata. Zupełnie nieagresywny. Psiak przyjazny, uwielbia miziania i pieszczoty. To taka kochana ciapa – trochę groźny wygląd nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Zaczepia do zabawy i jest kochaną przylepą. Wszędzie dobrze - byle przy człowieku. Morgan uwielbia ruch i zabawę, ma w sobie coś z psa myśliwskiego, więc preferuje aktywny tryb życia. Morgan jest posłuszny i karny - będzie dobrym materiałem do wyszkolenia go. W stosunku do zwierząt Morgan wykazuje oznaki dominacji, do suk ma dobry stosunek, z psami dogaduje się gorzej. W samochodzie bardzo ładnie się zachowuje i dobrze chodzi na smyczy.

U nas od: 01.04
Odrobaczenie: 01.04
Odpchlenie: 01.04
Szczepienia: wkrótce
Kastracja: tak (06.04)

Psiak przebywa w domu tymczasowym w Jędrzejowie, w woj. świętokrzyskim


Stowarzyszenie Obrona Zwierząt
28-300 Jędrzejów, woj. świętokrzyskie
tel. 501 341 021 (po godzinie 15)
e-mail: soz@obrona-zwierzat.pl
www.obrona-zwierzat.pl













19:42, kr_czytelnik
Link Komentarze (1) »
niedziela, 17 kwietnia 2011
Trzyłapek Bambo - czy ktoś się nad nim ulituje?


Bambo został znaleziony na ruchliwej ulicy, prawdopodobnie potrącił go samochód, wycieńczony , ze zmęczenia nie mógł się nawet ruszyć.  Wcześniej stracił jedną łapkę, nie wiemy w jakich okolicznościach.
Jednak w niczym mu to nie przeszkadza i mamy nadzieję , że znajdzie właściciela, któremu również nie będzie to przeszkadzało.
Piesek biega nez problemu, jest wesoły , towarzyski i bardzo grzeczny.
Bambo jest małym, łagodnym  pieskiem, ma ok 3 lat.
Waży zaledwie 7 kg. Może zamieszkać w domu nawet z kotkami. Zachowuje czystość w domu, ładnie chodzi na smyczy.
Czeka na ciepły dom , w którym spędzi całe życie.

kontakt w sprawie adopcji:

 

tel.0796-554-438
adopcje.bielsko@interia.pl




17:17, kr_czytelnik , Oddam psa
Link Komentarze (1) »
wdzięczny , niewidomy Kongo czeka na dom

Kongo jest wspaniałym wdzięcznym, dużym psem . Ma 7 lat i cudowny charakter. To łagodny, przyjacielsko nastawiony do każdego pies . W okresie wakacyjnym właściciel wywiózł go do lasu i porzucił. Pozbył się problemu, niepotrzebnego, niedowidzącego psa. Kongo  błąkał się samotnie bez celu z nadzieją, że właściciel wróci. W końcu znalazł go Leśniczy , dokarmiał , ale nie mógł go przygarnąć. Kongo zrezygnowany trafił do schroniska. Psiak bardzo cieszy się jeśli ktoś poświęci mu choćby chwilę uwagi. Z pewnością będzie bardzo wiernym przyjacielem . Czeka na swoją szansę.
Kongo niestety podczas pobytu w schronisku stopniowo traci wzrok, dlatego potrzebuje szczególnie troskliwego właściciela. Niewidome psy świetnie sobie radzą, tak samo chcą cieszyć się życiem i kochać swojego właściciela.

kontakt w sprawie adopcji:

tel .695 938 446.   adoptuj@o2.pl

16:39, kr_czytelnik , Oddam psa
Link Dodaj komentarz »
przepiękny kudłaty Dżeki - pokocha od zaraz
16:37, kr_czytelnik , Oddam psa
Link Komentarze (1) »
Piękna dama - duża , wesoła sunia Andzia

Andzia jest dużą , piękną suczką o gładziutkiej, krótkiej sierści.To cudowny pies o wielkim sercu. Andzia kocha ludzi, jest bardzo łagodna. To niezwykle wdzięczny pieszczoch. Ciasny kojec dla tak dużego psa to koszmar. Sunia marzy o długich spacerach, zabawach z właścicielem, szaleństwach na łące.
Adoptuj Andzie, wpuść tego wesołego psiaka do swojego domu i serca.
Andzia ma 3 lata, jest zdrowa, zaszczepiona i wysterylizowana.
kontakt w sprawie adopcji:
tel.0796-554-438
adopcje.bielsko@interia.pl

 


16:34, kr_czytelnik , Oddam psa
Link Komentarze (1) »
oddam kota

Mały duży kot

Mały w dzieciństwie wpadł do kociołka, w którym znajdował się magiczny napój siły, wielkości  i poczucia odpowiedzialności. Mały jest dużym kocurem o gołębim sercu. W czasie pobytu na wolności roztoczył opiekę nad porzuconą koteczką. Razem trafili pod opiekę fundacji.

Nie wiemy, jak Mały trafił na ulicę, nie wiemy, jak przetrwał, chyba tylko imponujące gabaryty odstraszały ewentualnych przeciwników. Dziś Mały nie musi niczego udawać, nie musi nikomu imponować. Mały lubi koty, uwielbia człowieka, któremu chce towarzyszyć w każdej czynności, któremu chce wskakiwać na plecy, a potem wchodzić na głowę.

Mały szuka dobrego domu, który doceni tego wyjątkowego Małego dużego kota.

Kocurek jest zaszczepiony, odrobaczony, wykastrowany i zaczopowany.

Agnieszka@zkf.pl

505 052 892

NIKITA – zielonooka piękność o klasycznej urodzie i wyjątkowym charakterze


Pewnego mroźnego marcowego poranka czarna, drobna koteczka przemierzała jedno z bronowickich osiedli w poszukiwaniu ciepłego kąta i jedzenia. Była głodna i miała zakurzone futerko, łatwo dała się zwabić na trochę jedzenia. Początkowo zamieszkała łazience, ponieważ nie dogadywała się z pozostałymi trzema kotami, potem w kuchni, stopniowo opanowała całe mieszkanie, niestety o zgodzie z innymi zwierzętami nie ma mowyL, dlatego szuka bardzo dobrego domu (jest tego warta!!!), najlepiej „niewychodzącego”, w którym będzie miała swoich ludzi na wyłączność, nie chce się nimi dzielić z innymi zwierzętami.. Zwykle wystarczy jednak, że widzi wolne kolana lub miejsce obok człowieka na kanapie czy w łóżku i okazuje się wtedy kocim aniołkiem, udeptującym łapkami i cichutko mruczącym, przytulającym się. Jest też bardzo rozmowna, potrafi np. głośno oznajmiać swoje niezadowolenie. Nikita to piękna, mądra kicia z charakterem, towarzyszka życia dla konesera kociej natury. Jest odrobaczona, wysterylizowana, zaszczepiona i chciałaby zamieszkać bez kociej konkurencji.     

Kotka jest pod opieką Fundacji AFN               

Kontakt:        Amelia  662 032 147, ameliawydra@gmail.com

Ania 692 407 773, anna.wize@interia.pl

Dudziowe opowieści

Mam na imię Dudzia od nazwy zakładów, na których terenie zostałam znaleziona. Wcześniej mieszkałam to tu i to tam, zasadniczo było mi obojętne gdzie, byle na głowę nie padał deszcz czy śnieg, a jak jeszcze w pobliżu była jakaś stołówka, to miejsce stawało się moim domem do czasu aż siłą mnie z niego nie wyrzucili. Raz próbowałam wrócić, to źle się dla mnie skończyło. Zrozumiałam, że nie warto być tam, gdzie mnie nie chcą. Trudno było znaleźć inne miejsce, przyzwyczaiłam się do tej kociej tułaczki, czasem towarzyszyły mi kocięta, które, na swoje szczęście szybko zostały zabierane przez dokarmiających mnie pracowników, to zwykle oznaczało koniec dobrej miejscówki. Komu potrzebna kotka rodząca dwa razy do roku. Więc zwykle na przełomie października i listopada ruszałam w drogę…

Tak było do czasu tych zakładów na „D”, wypatrzyła mnie tam jedna Pani, dawała jeść, postawiła pudełko, w którym było ciepło i nie wiało. Pojawiała się regularnie i obiecywała, że mi pomoże. Mówiła, że mam przepuklinę i chore oko i że przyzakładowy parking, nawet zakładów branży mięsnej, to nie jest dobre miejsce dla oswojonej kotki. Nie mogłam się z nią nie zgodzić, a jak zgodziłam, to wszystko potoczyło się szybko: leczenie, sterylizacja połączona z naprawą przepukliny, podróż do królewskiego miasta Krakowa.

Teraz znów trochę życie zwolniło, bo niewiele osób chce dać dom dojrzałej, biało-czarnej kotce z delikatną blizną na oku, ale nie tracę nadziei.

Dudzia

Dudzia ma ok.. 4-5 lat, jest w pełni oswojoną kotką, która do szczęścia potrzebuje tylko domu, w którym najchętniej byłaby jedynym kotem, który nie musi z nikim konkurować o głaski. Dudzia na sam widok człowieka zaczyna mruczeć i ugniatać powietrze. Szukamy osoby, które doceni wspaniały charakter i niezwykłą urodę tej doświadczonej przez los kotki.

W sprawie Dudzi proszę o kontakt:

Agnieszka@zkf.pl

505 052 892

14:42, kr_czytelnik , Oddam kota
Link Komentarze (1) »
ZORKA - niechciane psie dziecko pilnie szuka domu!

Zorka to psie dziecko, które od początku ma pecha, tylko dlatego, że przyszła na świat niechciana. Urodziła się jako jedna z trójki rodzeństwa bezdomnej suni, która od dłuższego czasu wraz z matką i siostrą koczuje na bazie przemysłowej. Do tej pory ciągłość zarządców obiektu była zachowana, ktoś zajmował się psami. Jednak po świętach brama zostanie zamknięta na kłódkę i okoliczne karmicielki zostaną odcięte od psiaków. Dwóch braci sunieczki ma już zaklepane domy, ona zostanie niechciana ... Dom dla suni pilnie poszukiwany !

W tej chwili Zorka ma ok. 5 tygodni, za chwilę zacznie samodzielnie jeść i będzie mogła zostać odłączona od matki. Matka szczeniaków to niewielka ok. 10 kg sunia. Szczeniaki również są malusie i nie powinny wyrosnąć na duże psy. Zorka to malutki psi dzieciak, ufny w stosunku do człowieka, wesoły. Jednak jak każde dziecko będzie wymagała cierpliwości i konsekwencji w wychowaniu.

Warunkiem adopcji jest podpisanie karty adopcyjnej wraz ze zobowiązaniem do sterylizacji suni, kiedy dorośnie.

PROSIMY O DOM DLA SUNI - NIE POZWÓLCIE JEJ ZOSTAĆ SAMEJ ZA BRAMĄ !

Sunia przebywa w Jędrzejowie, w woj. świętokrzyskim

Stowarzyszenie Obrona Zwierząt
28-300 Jędrzejów, woj. świętokrzyskie
tel. 501 341 021 (po godzinie 15)
e-mail: soz@obrona-zwierzat.pl
www.obrona-zwierzat.pl

 

 

 

 

 

10:42, kr_czytelnik
Link Dodaj komentarz »
sobota, 16 kwietnia 2011
oddam kota

Tuś – kot idealny
uś – kot idealny




Tuś został zabrany spod restauracji, pod którą przybłąkał się w największe mrozy tej zimy. Przez miesiąc nikt nie zainteresował się ufnym kocurkiem, który podbiegał do każdego samochodu i prosił o dom.

W domu tymczasowym okazało się, że kotek wzorowo korzysta z kuwety, niczego nie niszczy w mieszkaniu i wie, że noc służy do spania. Najchętniej spędza ją więc na kanapie albo w łóżku, przytulony do nóg śpiącego człowieka. Jest młodziutki, ma prawdopodobnie niewiele ponad rok, dlatego potrzebuje dużo ruchu i bardzo lubi się bawić. Kiedy się zmęczy, trzeba go koniecznie wygłaskać i utulić do spania. Zawsze wita się z opiekunem w drzwiach.

Nie wiadomo, w jakich okolicznościach kotek stracił dom i niestety nigdy nam o tym nie opowie. W jego oczach widać jednak, że człowiek złamał mu serce. Dlatego szukamy dla Tusia najlepszego na świecie domu, w którym będzie chciany i kochany tak, jak na to zasługuje.

Tuś jest odrobaczony, wkrótce zostanie wykastrowany i zaszczepiony.

KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI:

mailto:nyti@o2.pl ; 504 342 190  504 342 190

-------------------------------

TOSIA KOT TERAPEUTYCZNY

TOSIA KOT TERAPEUTYCZNY


Tosia jest młodą koteczką, więc jest bardzo aktywna i wszędobylska. Uwielbia towarzyszyć człowiekowi przy codziennych czynnościach i zajęciach. Bardzo lubi zaglądać we wszystkie zakamarki i zwiedzać nawet najwyższe partie mebli (jeśli jesteś zwolennikiem zwierząt przypodłogowych, to Tosia nie jest dla Ciebie;). Jej ulubionymi zabawami są oczywiście te, w których człowiek bierze czynny udział. Jej pasją są zabawy wędkami, podczas których może popisać się zwinnością i refleksem, a zabawa kończy się gdy koteczce zabraknie tchu:)

Tosia już reaguje na swoje imię, wołana biegnie do człowieka jak piesek. Bardzo szybko uczy się tego, co od niej chce człowiek poprzez różne gesty i ton głosu.

Tosia tak bardzo kocha człowieka, że wolałaby być kocią jedynaczką. Towarzystwo innych kotów toleruje, ale nie pragnie go. Będzie idealnym towarzystwem dla ludzi, którzy w kotach cenią najbardziej ich wylewność i ciekawość świata.

Tosia jest wysterylizowana, odrobaczona, zaszczepiona. Została przetestowana na FeLV i FIV - oba wyniki są ujemne. Oczywiście wszystko to jest potwierdzone wpisami w jej książeczce zdrowia.

Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej.

Kontakt dla zainteresowanyach adopcją Tosi: woznicka@kr.onet.pl Kontakt: Kraków, Jola tel. 607 178272

---------------------------------------------------------------

A może właśnie TY uczeszesz Grzebyka

 



Grzebyk to śliczny, mądry i przyjacielski kocur. Ma ok. 3-4 lata, do tej pory mieszkał przy jednej z krakowskich uczelni wyższych, mieszkało mu się całkiem dobrze, choć nie do końca wiadomo, gdzie spędzał noce. Na pewno stołował się na uczelnianej stołówce, regularnie pojawiał się tam w porze obiadowej i zawsze coś dostawał. Pewien dobry człowiek zauważył jednak, że kocur ma niepokojącą opuchniętą szczękę… Człowiek poszukał fundacji, Fundacja złapała Kocurka i nadała mu dumne imię Grzebyk.

Okazało się, że kot miał ropień, który skutecznie utrudniał mu jedzenie. Dziś po ropniu nie ma śladu, nie ma także śladu po grzebykowym kocurstwie. Kot został wyleczony, wykastrowany, odrobaczony i zaszczepiony i dziś szuka domu, w którym będzie miał własną stołówkę, własne kolana i prywatną sypialnię, a konkurencją nie będą żadne lisy, kuny czy gawrony.

Grzeby jest bardzo łagodnym kotem, spragnionym ludzkiego towarzystwa i głaskania. Raczej bez problemu dogada się ze spokojnym kotem, kotkom, może trafić do domu, w którym mieszkają dzieci.

Jeśli masz fryzjerskie aspiracje (w grę wchodzi wyłącznie czesanie), zadzwoń w sprawie Grzebyka pod numer:

505 052 892

Lub napisz:

mailto:agnieszka@zkf.pl
Syntia

Syntia

Syntia, czyli kotka, która chce się urodzić po raz trzeci…
Pierwsze urodziny Syntii miały miejsce ok.  X.2009. Urodziła się z matki kotki i ojca kocura. Szybko trafiła do schroniska, skąd po kilku tygodniach została zabrana – to były jej drugie narodziny, niestety to życie trwało tylko rok. Ukochany Pan zmarł nagle, a Pani nie chciała i nie umiała opiekować się  kocicą. Nie chciała jednak oddać jej na powrót do schroniska i tak Syntia trafiła do AFN. Pierwsze dni były koszmarne, siedziała na oknie i płakała, nie pozwalała nikomu się dotknąć, przechodzące obok koty ostrzegała warczeniem. Dziś jest lepiej. Syntia znalazła jakąś symbiozę z 3 towarzyszami, je, korzysta z kuwety, pozwala się głaskać, a czasem nawet sama o te głaski prosi, ale skarży się na swój los okrutnie.
Szukamy człowieka, który pozwoli Syntii urodzić się po raz trzeci i żyć szczęśliwie i długo.
Kotka jest wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona i zaczipowana. Korzysta z kuwety, jest kotem niekłopotliwym, potrzebuje domu, miseczki i człowieka, który się nią zaopiekuje.

Kontakt: Kraków, Agnieszka tel. 505 052 892

13:59, kr_czytelnik , Oddam kota
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 kwietnia 2011
Boski Oluś, czyli zmierz się z Kotfrodytą

Boski Oluś, czyli zmierz się z Kotfrodytą

Oluś jest młody i nie miał w życiu szczęścia, urodził się z mamy dzikuski i taty dzikusa, a sam postanowił się oswoić, wybrał człowieka, człowiek wybrał jego, ale fatum ciążące nad rodem dzikich kotów nie pozwoliło mu zaznać szczęścia we własnym domu. Jeden z ludzi w upiornym ataku gniewu przybrał postać zła wcielonego i postanowił wyrzucić Olusia przez okno, dzięki darowi otrzymanemu od kociej wróżki Oluś zamienił się w kota podwannowego i zdążył ukryć się w najciemniejszym miejscu łazienki. Spędził tam dwa dni i dwie noce, po jedzenie wychodził nocą w ciągłym strachu, że znów natknie się na zło wcielone, przed którym nie będzie umiał się bronić. Z pomocą czarodzieja i kociego rydwanu, które zostały przysłane mu na ratunek przez Kocusa, najpotężniejszego z kocich bogów.

Dziś Olek mieszka schowany przed złem wcielonym w dobrze chronionej jaskini. Zrozumiał, że zło wcielone było wyjątkiem, spoufalił się z Koteną (boginią kociej mądrości), zapatrzył w Kotfrodytę (boginię kociego piękna i miłości), która czuwała nad nim od kocięctwa, obdarzając go wyjątkową urodą, pokochała go tak mocno i zaborczo, że postanowiła, że będzie mógł zostać zabrany do domu wyłącznie przez osobę, która w jego oczach zakocha się równie mocno i bezwarunkowo…

Olek ma ok. 10 miesięcy, jest wykastrowany, zaszczepiony, odrobaczony i zaczipowany. Jest spokojnym kocurkiem, który nie przepada za tłumem, tłokiem hałasem, po przykrych doświadczeniach z młodości zachowuje ostrożność, ale robi się z niego coraz większy koci pieszczoch.

W sprawie Olka prosimy o kontakt:

mailto:Agnieszka@zkf.pl

505 052 892 begin_of_the_skype_highlighting 505 052 892

19:06, kr_czytelnik , Oddam kota
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 377