Tagi
Kategorie: Wszystkie | FAQ | Inne | Oddam kota | Oddam psa | Zginął kot | Zginął pies
RSS
piątek, 30 listopada 2007
Psy z KIelc- transport

Działamy w grupie kilku osób, w ramach TOZ Kielce.
Dwie osoby z TOZ-u, reszta spoza.

Ratujemy bezdomne, porzucone, skrzywdzone zwierzaki, leczymy je, odkarmiamy, sterylizujemy, szukamy nowych, dobrych domów.
Tylko w 2006 roku udało się nam uratować ok. 150 bezdomnych psów i kilka kotów.
Psy przechowujemy w swoich domach i na prywatnej działce. Wszystko to odbywa się ogromnym, bezinteresownym wysiłkiem kilku osób.


tel 609890204 email jur.ewa@wp.pl

Nutka - ratlerkowata sunieczka przywieziona z dwiema córeczkami - Melą i Felą (ich zdjęcia w wątku szczeniaków kieleckich).
Nutka już chyba nie jest młodziutka, pewnie ma co najmniej 5 lat, ale dla małego psiaczka, przy dobrej opiece, to dopiero 1/3 życia. Pyszczek ma siwiejący , ale ząbki ładne.
Bardzo sympatyczne stworzonko. Jest wysterylizowana.





Frytka - maleńka sunieczka, ma może 8 - 10 miesięcy. Błąkała sie koło szpitala w Czerwonej Górze.
Przemiłe stworzonko, początkowo dałyśmy ją na działkę, ale strasznie rozpaczała i pani Ania wzięła ja do mieszkania.
Sunia super całuśna, łóżkowo-kanapowa, pieszczoch okrutny.
Ładnie chodzi na smyczy. Bardzo wesoła, przekochana. Już wysterylizowana.





Misiek – pies, lat 5. Koczuje na terenie wokół szpitala w Czerwonej Górze. Jest posłuszny, czujny i lubi dzieci.



Rita – suka w typie owczarka niemieckiego, ma ok. 2 lata. Kolejna mieszkanka Czerwonej Góry. Jest wesoła, opiekuńcza również lubi dzieci.



Misiu
- pies w wielkiej potrzebie. Ma ok. 5 lat, jest duży. Uwiązany na łańcuchu, bez budy. Ludzie, którzy teraz go dokarmiają, twierdzą, że kiedy wprowadzili się do domu, na podwórku którego "mieszka" pies, Misio już tam był i wyglądał jak szkielet. Oni karmili go tłustymi ochłapami, ale to i tak lepsze niż nic. Jednak ci ludzie mają się stamtąd wkrótce wyprowadzić i pies znowu zostanie na pastwę losu, bo nikt tam nie przyznaje sie do niego.






Gaja - sunia, która wraz ze swoimi szczeniakami koczowała w jakiejś opuszczonej ruderze. Tymczasowo przygarnęła ją pewna Pani mieszkająca w pobliżu. Jednak osoba ta ma ma już 6 psów, jej mama też tyle i nie mogą tych psiaków zostawić. Nie udaje się jej również znaleźć domów, więc prosi o pomoc w adopcji.
Sunia jest średniej wielkości /do kolana/ ,jest bardzo przymilna, tuli się do człowieka. Szczeniaki są już samodzielne i również szukają domów.
Pani po wydaniu szczeniaków może wysterylizować sunię i przetrzymać aż do znalezienia domu.



Raja
- około roczna sunia. Mieszka na wsi, u ludzi z typowym dla wsi podejściem do psów. Ludzie ci maja 3 psy - Raję, jej matkę i mniejszego psiaka. Ten pies jeszcze jakoś wygląda, ale suki makabra. Sunieczki siedzą cały czas w małej klatce zwanej "kojcem", gdzie jest jedna mała buda, do której mieści się tylko jedna z nich. Starsza suka dopiero co znowu miała szczeniaki, które oczywiście zlikwidowano. Wygląda, jak chodzący kościotrup, ludzie tłumaczyli, że to tak po ciąży i że niby ją karmią (kiedyś już dostali talon na sterylizację tej suni, ale oczywiście nie mieli czasu jej zawieźć do weta). Póki co, chcą oddać tylko młodszą sunię - Raję.






Bohun - koczował na klatce schodowej na jednym z osiedli, jedni ludzie go karmili, innym, jak to bywa, przeszkadzał.
Jak sie o nim dowiedziałam, poszłam tam zrobić zdjęcia, chciałam mu szukać domu, ale okazało się, że już go zabrał kielecki schron.
To młody, piękny, przemiły psiak, super łagodny. Zmarnieje w tym schronie!
Koleżanka pojechała do schroniska zrobić mu zdjęcia. Jaki był szczęśliwy, kiedy do zdjęć wyciągnęła go z boksu. Normalnie nigdy psy z tych paskudnych, ciasnych, zimnych boksów nie wychodzą.
Trzeba go stamtąd szybko zabrać, zanim złapie jakieś choróbsko, albo zostanie wydany na łańcuch!







Bonus (Kudłaczek) - niewielki piesek na krótkich nóżkach. Został podrzucony na działkę, gdzie przechowujemy psy (przerzucony przez wysokie ogrodzenie!). Piesek jest wyjątkowo grzeczny, posłuszny, ładnie chodzi na smyczy. To prawdziwy psi gentleman. Z charakteru bardzo spokojny, ale nie lękliwy, podchodził sam i prosił o głaskanko. Do innych psów nastawiony bardzo przyjaźnie. Jest niewiele większy od jamniczka i dużo ładniejszy niż na zdjęciach.





Violka - młodziutka sunia, ma ok. 6 - 7 miesięcy. Miła, wesoła, bardzo przyjacielska do ludzi i innych psiaków, raczej spokojna. Na smyczy dopiero uczy się chodzić, ale na szeleczkach idzie jej już nieźle. Violka jest kontaktową sunią, nie ma w niej lęku do ludzi, bardzo chętnie przychodzi na wołanie, rozdaje buziaczki. Rozkręca wszystkie zabawy z innymi psiakami, bardzo chętnie gania za patyczkami i śnieżkami.





Inga - sunia, 7-8 mies., bardzo żywiołowa, sympatyczna, przyjacielska, ładnie chodzi na smyczy, czysta w domu. W stosunkach z psami ma tendencje do dominacji, dlatego lepiej, gdyby była jednym psem w domu. Jest wysterylizowana.

 



Kalma - sunieczka jest młodziutka, może mieć ok. roku, może odrobinę więcej. Typowo kanapowo-łóżowa przytulanka.
To jej pierwsze dni w normalnych warunkach, w mieszkaniu, po podobno rocznym pobycie w schronie (czyli musiała tam być prawie od szczeniaka).
Jest przezabawna , we wszystkich zachowaniach stara się naśladować inne psiaki. Chodzi już na smyczy, ale trzeba ją jeszcze uczyć załatwiania się na dworze. Niestety, tam gdzie była nie miała okazji się nauczyć, ale to bardzo mądra i pojętna sunia.



 

Oktawia - sunia średniej wielkości, błąkała się w okolicach basenu w Nowinach koło Kielc. Ludzie ją przeganiali, bili, rzucali w nią kamieniami.
Oktawia powinna trafić do domu z drugim psiakiem. W towarzystwie czuje się znacznie lepiej, samotność trochę ją niepokoi. Lubi także dzieci. Jest wysterylizowana i zaszczepiona.



Misia - sunia, ok. 3,5-letnia, waży 16 kg, ok. 40 cm wys., zaszczepiona na wściekliznę i zakaźne, wysterylizowana.
Mieszka w jędrzejowskim azylu od szczenięcia, czyli już bardzo długo. Raz była matką, zanim została wysterylizowana. W stadzie jest zawadiacka i szczekliwa (na pewno będzie świetnie pilnować domu przez obcymi), natomiast zabierana na spacery (umie chodzić na smyczy), jest milusińska i przylepna, bardzo łagodna, uwielbia być "miziana".


Szorściak - ma około 1 roku, waga 23 kg, wysokość w kłębie ok. 55 cm, sięga do kolana. Ma niesamowitą, szorstką sierść. Jest niezwykle przyjacielski do ludzi i innych psiaków. Jest bardzo żywiołową psiną, jest wesoły, uwielbia się przytulać, w stosunku do ludzi jest bardzo łagodny i spragniony kontaktu z nimi. BARDZO LUBI DZIECI. Jak na bezdomniaka to można powiedzieć, że potrafi chodzić na smyczy. Szorściak od kilku miesięcy błąkał się po jędrzejowskim osiedlu, aż ktoś zadzwonił po straż miejską, aby odwiozła psa do schronu. Na szczęście uniknął tego smutnego losu, bo został zabrany do przytuliska Potter.




Donka - przywieziona wraz z 4 szczeniętami do jędrzejowskiego azylu ze Szczecna koło Daleszyc. Koczowała tam razem ze szczeniakami w rowie, bez żadnego schronienia. Oczywiście nikt ich tam nie karmił, nikogo nie interesował ich los.
Sunia to oaza spokoju, bardzo przyjacielska, milusia, cierpliwa. Teraz już odrobaczona, odpchlona, zaszczepiona, niedługo sterylizacja. Piękna, posłuszna sunia, bardzo tęskni za człowiekiem.



Borys - prawie owczarek niemiecki. Błąkał sie już od roku w lesie, w podkieleckiej Sitkówce. Okoliczni mieszkańcy nie darzyli go sympatią, przeganiali, obrzucali kamieniami. Kilkakrotnie próbował go złapać osobnik, który zjada psy. Nic dziwnego, że po kilkukrotnych próbach złapania go i przerobienia na kiełbasę przez degenerata, Borysek pozostał jeszcze trochę nieufny, ale po chwili potrafi się rozkręcić i wtedy pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Wyraźnie pragnie kontaktu z człowiekiem i innymi psami - np. ładnie bawi się z sąsiadką z boksu Sonią.





Falka - nazwana tak na cześć psa z "Niekończącej się opowieści" , którego do złudzenia przypomina. Tak wyglądała, kiedy ok. miesiąc temu przybłąkała sie pod szpital. Była wychudzona, bała sie każdego dźwięku, szybszego ruchu. Nie wyobrażam sobie co ja w życiu musiało spotkać, aby aż tak zaczęła bać sie ludzi. Miesiąc stopniowego oswajania (5 osób nad tym pracowało!) pozwoliło ja trochę odkarmić i oswoić na tyle, że została zapakowana do samochodu i przewieziona do Potter. Czeka tam na sterylizacje i nowy dom. Po odkarmieniu i umyciu to będzie na prawdę nieskończona piękność. Sunia jest młoda 1-2 lata, nie jest agresywna, uwielbia pieszczoty i nie interesuje sie kotami. Jest wysterylizowana.




Sonia - sunia, mix bernardyna. Ma ok. 3-4 lat, na razie jeszcze bojaźliwa i nieufna. Wiele miesięcy błąkała się po Jędrzejowie i chyba nie spotkało jej nigdy nic dobrego ze strony człowieka.
Okazało się, że na podbrzuszu ma bliznę po olbrzymiej ranie.
Jest pięknym, reprezentacyjnym, spokojnym psem.







21:21, kr_czytelnik , Oddam psa
Link Dodaj komentarz »
Szczeniaki z KIelc transport!
W tym wątku zamieszczamy zdjęcia kieleckich/świętokrzyskich szczeniaczków do adopcji.
W większości są one dziećmi bezdomnych suk, u których było już za późno na sterylizację lub zostały znalezione już ze szczeniakami, w różnych dziwnych miejscach typu działki, szopy, las itd.

W tej chwili są pod opieką i na utrzymaniu wolontariuszy TOZ i prywatnych osób.

Szukamy dla nich dobrych domków stałych, a także tymczasowych!

Prosimy też o pomoc finansową na utrzymanie, leczenie, szczepienia, odrobaczenia w sumie ok. 30 psów (reszta prezentowana jest głównie w tym wątku: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=33042 )

Wpłat można dokonywać na konto AFN, z dopiskiem "psy z Kielc".

Numer konta:
78 2130 0004 2001 0388 0143 0001
VWBank
ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE
UL.JAGIEŁŁY 5 M 19
14-100 OSTRÓDA


Tel. w sprawie adopcji - 0609 890 204
e-mail:
jur.ewa@wp.pl



Violinek - szczenię po mamie jamniczce. Ojciec nieznany, ale prawdopodobnie jakiś większy kundelek, bo maluch będzie raczej większy niż jamnik, ma wyższe łapki..
Psiak skończył już 6 tygodni i je samodzielnie. Jest zaszczepiony i odrobaczony. Rezolutny, chętny do zabawy, mały rozrabiaka. W tej chwili przebywa w domu tymczasowym, ale pilnie potrzebuje domu stałego!







Dudzia - młodziutka sunia, jeszcze szczenię, ma około 6 miesięcy. Docelowo będzie średnia, nie większa niż do kolana. Oryginalnie umaszczona z dłuższą sierścią. Jest śliczną, spokojną, bardzo miłą i przyjacielską sunią. Najpierw porzucono ją w Korzecku, potem trafiła do ludzi, którzy w ogóle się o nią nie dbali. Dudzia pilnie szuka dobrego domu i ludzi, którzy ją pokochają.








Lara i Milan

Pani z Malikowa przygarnęła sunię ze szczeniakami, które koczowały w opuszczonej ruderze.
Sama ma już 6 psów, jej mama też tyle i nie mogą tych psiaków zostawić. Nie udaje się jej również znaleźć domów, więc prosi o pomoc w adopcji.
Szczeniaki to piesek - Milan (czarny) i suczka - Lara (jasna). Mają ok. 3 miesiące.
Na razie są troszeńkę nieufne, ale szybko się oswajają.







Polot - piesek, ma grube łapki, prawdopodobnie będzie dużym psem. Ma genialny charakter, nie jest lękliwy, ani też dominujący, po prostu jest w sam raz. Bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem.





Szczeniaki Wegi

W sumie jest 6 szczeniąt: cztery pieski - prążkowane, różnej maści i dwie sunie czarne-podpalane.











Wega - mama:



~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Szczenięta z Jędrzejowa


Kontakt w sprawie ich adopcji:
Stowarzyszenie Obrona Zwierząt
tel.: 0607-171-458
obrona-zwierzat@wp.pl



Hela i Mela - dwie sunie czarne-podpalane, bardzo do siebie podobne, po owczarkowatej matce (zdjęcie mamy poniżej). Przywiezione do jędrzejowskiego azylu ze Szczecna koło Daleszyc. Koczowały tam razem z matką i rodzeństwem w rowie, bez żadnego schronienia. Oczywiście nikt ich tam nie karmił, nikogo nie obchodził ich los.
Mają w tej chwili ok. 2 miesiące.
Ich rodzeństwo ma już domy.






Z mamą, która też szuka domu:


Bąbel - piesek, ok. 4 tygodnie, dziecko zagłodzonej Beni, mix bokserki.
Bąbel i jego brat (który ma już nowy dom) trzymane były na podwórku, w budzie, która tonęła w błocie.
Piesek będzie docelowo raczej większy. Jest wesołym zawadiaką.
Odrobaczony i odpchlony, wkrótce będzie zaszczepiony.

 





Bulina - sunieczka, od niedawna w azylu. Na początku była nieco nieśmiała, ale już się rozbrykała. Jest odrobaczona i odpchlona, wkrótce szczepienie.





21:07, kr_czytelnik , Oddam psa
Link Dodaj komentarz »
SZUKAM DOMU

PÓŁROCZNA CZARNA, WYSTERYLIZOWANA KOTECZKA, BARDZO ŁAGODNA, ALE PŁOCHLIWA SZUKA  SPOKOJNEGO  DOMU,  TEL.012 654 96 09  LUB  603 724 151

19:17, kr_czytelnik
Link Dodaj komentarz »
    TEGO PIESKA ODDAM TYLKO  W ANIELSKIE RĘCE!;)



 

               KOMUŚ KTO BĘDZIE GO KOCHAŁ ,MĄDRZE WYCHOWYWAŁ I             WEŹMIE ODPOWIEDZIALNOŚC ZA JEGO SZCZĘŚLIWE ŻYCIE !

              PIESEK PRZYJECHAŁ DO NASZEGO DOMU JAKO NIESPEŁNA TRZYTYGODNIOWY MALUCH ZE SCHRONISKA W ŻYWCU.

ZA WCZESNIE ZOSTAŁ ODDZIELONY OD MAMY I PRZYNIESIONY DO SCHRONISKA..

DZIĘKI WSPANIAŁEJ OPIECE PRACOWNIKÓW SCHRONISKA PRZEŻYŁ NAJTRUDNIEJSZE PIERWSZE DNI BEZ MAMY A POTEM DZIĘKI WOLONTARIUSZKOM  TRAFIŁ DO MNIE , DO DOMU TYMCZASOWEGO.

                      


       
                       

JEST TO REZOLUTNY , WESOLUTKI , BARDZO SAMODZIELNY PIESEK DBAMY O TO , ŻEBY MIAŁ KONTAKT Z PSAMI KOTAMI I OCZYWISCIE LUDŹMI !

                                                              

 

PIESIO ZOSTAŁ JUŻ DWUKROTNIE ODROBACZONY , WKRÓTCE ZOSTANIE ZASZCZEPIONY .

NIE JESTEŚMY W STANIE POWIEDZIEĆ JAK DUZY UROSNIE , NIE WIDZIELIŚMY MAMY ANI RODZEŃSTWA , MOŻE BĘDZIE MALEŃKI  , MOŻE ŚREDNIEJ WIELKOŚCI . W TEJ CHWILI MA OK. SZEŚĆ TYGODNI I WAŻY KILOGRAM.





 SZUKAMY DLA NIEGO ODPOWIEDZIALNYCH , TROSKLIWYCH OPIEKUNÓW W KRAKOWIE I OKOLICACH.

 ZADZWOŃ LUB NAPISZ:

012 288 24 81

0 602 722 040

PATRYCJA_KA@INTERIA.PL

                    

09:05, kr_czytelnik , Oddam psa
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 listopada 2007
Cezar – to nie tylko imię które brzmi dumnie, ale również dumny pies.

Cezar nie jest psem przytulanką, to pies po ogromnych, bardzo ciężkich przeżyciach związanych z biciem, czy wręcz maltretowaniem. Te przeżycia pozostawiły trwały ślad na jego psychice.

Boi się dotyku człowieka, stara się zwłaszcza przy pierwszych kontaktach nie podchodzić do człowieka, ale z czasem to właśnie On próbuje nawiązać kontakt i chociaż przez chwilę poczuć jego rękę na swej głowie.

Na dodatek Cezar niedowidzi i to jego kalectwo powoduje dodatkowy dystans do człowieka.

Nie wiem jak można skrzywdzić takiego psa-pięknego collie które słyną jako rasa z łagodności i ogromnej miłości do człowieka, ale chyba można skoro z Cezarem ktoś właśnie tak postępował.

Czy ten ktoś może siebie jeszcze nazywać człowiekiem?

Szukam dla Cezara nowego, kochającego Pana który okaże mu wiele cierpliwości i miłości.

Cezar ma około 5-6 lat, waży 45kg, jest wykastrowany i zaszczepiony.

Kontakt w sprawie adopcji:      012 641-97-02

                                                   500-18-19-20

Mail: irenaka7@wp.pl

09:12, kr_czytelnik , Oddam psa
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 listopada 2007
Jamnisiowa panienka szuka cieplego kąta!!!!

Tinka została wyrzucona, pewnie wtedy, kiedy okazalo się, ze jest w ciąży - miala na sobie obrożę.Sunia oszczeniła się prawie 2 miesiące temu na terenie Domu Pomocy Społecznej. Oczywiście ludziom to przeszkadzalo i cale towarzystwo trafilo na dzialkę, gdzie garstka osób probuje ratować bezdomne kieleckie psiaki.

Tinka jest po sterylizacji.Ma ok 2-3 lat. Jest gotowa dać cale swoej psie serduszko komuś, kto i ją pokocha....czy znajdzie takiego czlowieka?????

Adopcja suni jest tym pilniejsza, że sunia siedzi w budzie - a ona ma krotką sierść. Na domek czeka też jej synek - Bemolek, ktory przebywa w domku tymczasowym w Krakowie.

Czy ktoś pokocha Tinkę i jej malucha????

Kontakt w sprawie adopcji - 604275553








a to jej synek - Bemolek:




22:11, kr_czytelnik , Oddam psa
Link Dodaj komentarz »

Dzwoneczek -cudowna 3 -miesieczna buraska szuka domu!!!

DZWONECZEK TO KOCHANA BURASKA,KTÓRA SZUKA CIEPŁEGO I KOCHAJĄCEGO DOMKU NA CAŁE ŻYCIE. JEST ROZKOSZNYM, PEŁNYM ŻYCIA MALUCHEM, KTÓREGO MECHANIZM MRUCZENIA URUCHAMIA SIĘ BARDZO SZYBKO (NIERAZ WYSTARCZY WIDOK OSOBY, KTÓRĄ LUBI, A NA LEKKIE DOTKNIĘCIE ZAWSZE SIĘ ROZMRUCZA :)) I DZIAŁA NA NAJWYŻSZYCH OBROTACH. JEST NIEZWYKŁYM PIESZCZOCHEM I AMATOREM ZABAW.UWIELBIA WYLEGIWAĆ SIE NA KOLANACH WIEC BEDZIE IDEALNYM TOWARZYSZEM DO SPEDZANIA DŁUGICH ZIMOWYCH WIECZORÓW KIEDY OGRZEJE KOLANA I OTULI OPIEKUNA MRUCZENIEM.

JEST ODROBACZONA, ODPCHLONA I ZASZCZEPIONA. WCINA ZARÓWNO JEDZONKO DOMOWE, JAK I SUCHĄ KARMĘ. KORZYSTA Z KUWETKI.

DZWONECZEK URODZIŁA SIĘ JAK BEZDOMNY KOCIAK BEZDOMNEJ PÓŁDZIKIEJ KOTKI. Z CZWÓRKI RODZIENSTWA PRZYZYŁA TYLKO ONA I JEJ SIOSTRA- PTYŚ. DLA POZOSTAŁEJ DWOJKI POMOC PRZYSZŁA ZA PÓŻNO-UMARŁY Z ZIMNA, WYCHŁODZENIA A DODATKOWO ZAATAKOWAŁ JE KOCI KATAR. MAJĄC ZALEDWIE OKOŁO TYGODNIA OBA KOCIAKI I MATKA ZOSTAŁY ZABRANE DO MIESZKANIA GDZIE KOTKA BEZPIECZNIE MOGŁA ODCHOWAC KOCIAKI, KTORE DZIĘKI TEMU OD MALENKOŚCI MIAŁY KONTAKT Z CZŁOWIEKIEM. TO ZAOWOCOWAŁO CUDNYMI PROLUDZKIMI CHARAKTERKAMI. MAMA I SIOSTRA ZNALAZŁY JUŻ SWOJE DOMY A DZWONECZEK WCIĄZ CZEKA AZ KTOS JA POKOCHA.

TAKA BYŁAM MALENKA KIEDY MNIE URATOWANO

TAKA DUZA UROSŁAM...MAM DOPIERO 3 MIESIACE I ZAMIERZAM BYĆ WIELKIM BURYM KOTEM :)

KONTAKT 504 92 42 41 bernardos@tlen.pl

14:29, kr_czytelnik , Oddam kota
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 listopada 2007

Cztery suczki bokserki pilnie szukają domów.

Mają po trzy miesiące, są piękne i bardzo ruchliwe.

Jeżeli ktoś może ofiarwać im dom proszę o kontakt:

Bożena : 012 281-21-62

Suczki wymagają szczepień.

14:33, kr_czytelnik , Oddam psa
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 listopada 2007
PIĘKNE KOTY

FUNDACJA  ZWIERZĘTA  KRAKOWA  SZUKA  DOMÓW  DLA MŁODZIUTKICH  WYSTERYLIZOWANYCH  KOCIAKÓW, NAUCZONYCH  CZYSTOŚCI. TEL. 012 654 96 09 LUB 603 724 151

18:51, kr_czytelnik
Link Dodaj komentarz »
DOMU SZUKA NIEZWYKŁA SUNIA , BO TO SUCZKA - IDEAŁ !

Roksa to duża suczka, podobna do labradora. Weterynarz ocenia ją na 10 lat. Jest zdrowa i zaszczepiona. Jej historia jest bardzo długa i smutna …

Zaczęła się w 1998 roku, kiedy trafiła do schroniska w Krakowie. Trafiła do niego z ulicy już jako dorosła suczka … Nie widomo dlaczego się na niej znalazła L Fakt był jeden … straciła swojego najlepszego przyjaciela – człowieka !

W schronisku … jak to w schronisku … Wszystko było przeciw niej … Ludzie przychodzili, patrzyli … mówili, że za duża, że za gruba, że za stara, a ona z dnia na dzień traciła wiarę i ufność do ludzi.

Dzisiaj po 9 latach pobytu w schronisku straciła ją kompletnie. Roksa jest bardzo spokojnym i zrównoważonym psem … jej jedyną wadą jest smutek, który towarzyszy jej każdego dnia od kiedy znalazła się w schronisku. Smutek z powodu braku człowieka, przy którym będzie mogła odżyć i uwierzyć w ludzi, w ich przyjaźń z psem oraz miłość.

W tym momencie Roksa znajduje się w hotelu dla psów w okolicach Krakowa.
Szukamy dla niej odpowiedzialnego właściciela. Osoby która pozwoli jej uwierzyć w miłość i przyjaźń. Człowieka, który przypomni o radości i wyrzuci smutek z jej serca.

Czy znajdzie się ktoś taki ????

ZADZWOŃ :

0 663 361 117

0 601 070 267

11:23, kr_czytelnik
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5