Tagi
Kategorie: Wszystkie | FAQ | Inne | Oddam kota | Oddam psa | Zginął kot | Zginął pies
RSS
poniedziałek, 30 listopada 2009
ZNALEZIONO PSA ŁÓDŹ - ZAGINĄŁ ?
30/11/2009 znaleziono psa w Łodzi, przy ulicy zgierskiej, samiec, młody, biało czarny

zdjęcie: http://img130.imageshack.us/img130/7706/zdjcia0004.jpg

Pies w chwili obecnej znajduje się w schronisku w Łodzi przy ul. Marmurowej 4 (niestety nie mamy jak się nim zająć)

Jeśli znajdzie się właściciel prosimy o kontakt s1u@o2.pl abyśmy wiedzieli że wrócił bezpiecznie do domu!


20:41, kr_czytelnik
Link Dodaj komentarz »
ZNALEZIONO CZARNEGO MŁODEGO KUNDELKA

29.11.2009 w okolicach ulicy Saskiej w Krakowie został znaleziony czarny młody kundelek. Pies ma ok. 40 cm wysokości, jest bardzo zadbany i dobrze ułożony. Posiada obrożę koloru czerwonego. Kontakt: 605 106-804 lub 501 300-205.

12:13, kr_czytelnik
Link Dodaj komentarz »
Jinks

Pan Jinks – słodki jak pączek kocurek przylepa szuka domku.

 

 

Pan Jinks razem z siostrami został znaleziony jako ok. 4 tygodniowe maleństwo nad rzeką. Udało się je wykarmić, siostry znalazły już swoje domki a Pan Jinks ciągle szuka Swojego Dużego.

 

Obecnie Pan Jinks ma ok. 4 miesiecy. To prawdziwy koci elegant: czarny frak i białe dodatki w tym prześliczne bielusie skarpetki na każdej łapce. Futerko ma grube, gęste, mięciutkie w dotyku co w połączeniu z jego grubiutkimi łapkami sprawia, że wygląda jak mały miś.   Kotek należy do gatunku kotów zwanego: miziaczek i pieszczoszek.  Uwielbia człowieka, głaskanie, drapanie pod bródką,  noszenie na rękach...nawet na sam dźwięk głosu włącza swój  traktorek.  Jest niesamowitą przylepą, gdzie człowiek tam i on, wspina się na kolana, na szyję, na ręce…wyciąga łapki prosząc żeby go pogłaskać. I potrafi dawać buziaki. Jak każdy kociak jest wesolutki, rozbrykany, poluje na myszki, sznurki i biega za piłeczkami.

 

Pan Jinks szuka odpowiedzialnego, dobrego, kochającego domu, tylko i wyłącznie niewychodzącego.  Dodatkowo bardzo zależy mi że trafił do domu w którym mieszka już inny kot lub pies. Pan Jinks od maleńkości wychowywał się wśród innych kotów i nie chcę żeby teraz był kocim jedynakiem. Bardzo lubi swoich kocich kolegów i koleżanki, śpi przytulony do nich,  codziennie urządzają sobie kocie polowania i gonitwy.

 

Pan Jinks jest odrobaczony, podwójnie zaszczepiony. Posiada książeczkę zdrowia.

Kontakt:  bernardos@tlen.pl   504 92 42 41

10:35, kr_czytelnik , Oddam kota
Link Dodaj komentarz »
śliczne szczeniaczki szukają kochających opiekunów

oddam dwa śliczne, wesołe i zdrowe szczeniaczki. są to dwie suczki po bardzo łagodnej i ŁADNEJ matce. matka jest pieskiem niedużym o bardzo drobnej budowie! (patrz zdj.) szczeniaczki są śliczne, kolorowe i łaciate. mogą zamieszkać w mieszkaniu jak i w ogrodzie gdyż obecnie przebywaja na podwórku i śpią w stajni od urodzenia. są przyzwyczajone do innych zwierząt oraz dzieci. poszukuje pilnie domów dla psiaków. dla każdego psiaka jest zapas karmy. w razie potrzeby możliwy zakup obroży i smyczy lub innych rzeczy wg. życzenia nowego opiekuna. Kontakt 793 490 476, 790 871 977

09:40, kr_czytelnik
Link Komentarze (1) »
sobota, 28 listopada 2009
Dwa kocie nieszczęścia czekają aż Ktoś je pokocha i zabierze w końcu do domu

Astoria (9/09/09) to młoda, bardzo kontaktowa i milutka kotka.Tak przynajmniej
dotychczas brzmiały ogłoszenia...

Kotka nadal jest przytulaczkiem jednak 3-miesięczny pobyt w schronisku, bez własnego człowieka, do którego można się zawsze przytulić i pomruczeć sprawiły że Astoria jest najbardziej nieszczęśliwym stworzeniem w całym schronisku; straciła chęć do życia, nie chce się już bawić, chudnie i leży zrezygnowana wpatrując się martwo w jeden punkt. Nikt jej nie szuka, nikt jej nie chce...patrzy tylko jak jej kolejni towarzysze z pokoju są zabierani do swoich nowych domów. A ona czeka...

Kotka bardzo pilnie potrzebuje domu, w którym odzyska wiarę w ludzi, którzy skazali ją na samotność w schronisku.
Astoria jest zdrowa w sensie fizycznym, ma około 2 lat. Jest odrobaczona i zaszczepiona.



Siwa (94/07/09) to spokojna i niezwykle przyjazna i kochana kotka o dymnym umaszczeniu. Kotka przebywa w schronisku już 5 miesięcy i pobyt ten znosi coraz gorzej, jest zupełnie zrezygnowana jakby przeczuwała że nikt jej już nie zauważy, nie pokocha i nie zabierze do prawdziwego domu.
Kotka bardzo, bardzo potrzebuje kochających opiekunów, którzy jej nigdy nie porzucą, a ona odwdzięczy się
wielką miłością, jakiej ma całe pokłady w malutkim serduszku.

Siwa ma około 1,5 roku, jest zaszczepiona przeciw chorobom zakaźnym i nauczona czystości.




SCHRONISKO DLA BEZDOMNYCH ZWIERZĄT
30-254 KRAKÓW ul.Rybna 3
tel./fax:(0-12) 429-74-72 , 429-92-41
e-mail: biuro@schronisko.krakow.pl
16:15, kr_czytelnik , Oddam kota
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 listopada 2009
Zaginęła kotka biało-bura



26.11.2009 zaginęła młoda, sześciomiesięczna kotka .
Wabi się: Korba i jest bardzo ufna. Kolor: biało-bury,
z charakterystyczną białą plamką na grzbiecie (wygląda jak oprószona siwizną) i niesymetrycznie ubarwionym pyszczkiem. Jedna łapa przednia (prawa) cała biała, lewa w połowie biała, w połowie bura.

Kotka może błąkać się w tej okolicy. Była to kotka wychodząca, więc często można ją było widzieć przy ulicy Gipsowej, Dauna, Pańskiej. Jeśli ktoś przygarnął ją na noc do domu lub ją widział prosimy o kontakt.

515 290 335 lub 509 489 899
10:14, kr_czytelnik , Zginął kot
Link Komentarze (1) »
skrzywdzona kotka Filutka bez ogonka
Filutka jest młodą kotką, ma około 2 lat. W swoim krótkim kocim życiu spotkało ją wiele złego. Prawdopodobnie potrącił ją samochód. Ranna, połamana  i obolała , przeganiana spod domów, długo szukała pomocy.
W końcu ktoś się zlitował , Filutka trafiła pod naszą opiekę w ostatniej chwili.
Obecnie jest już zdrowa, przeszła długie leczenie i rehabilitację, niestety ogonek musiał zostać amputowany. Kotka po tym co przeszła potrzebuje spokojnego ciepłego domu i kochającego, cierpliwego właściciela. Z przyjemnością zamieszka też w domu , w którym jest już inny kotek. To piękna kotka, przed nią długie życie, czeka na swoją szansę.

tel. 515242723

adopcje.bielsko@interia.pl








01:45, kr_czytelnik
Link Dodaj komentarz »
skrzywdzona kotka Filutka bez ogonka
Filutka jest młodą kotką, ma około 2 lat. W swoim krótkim kocim życiu spotkało ją wiele złego. Prawdopodobnie potrącił ją samochód. Ranna, połamana  i obolała , przeganiana spod domów, długo szukała pomocy.
W końcu ktoś się zlitował , Filutka trafiła pod naszą opiekę w ostatniej chwili.
Obecnie jest już zdrowa, przeszła długie leczenie i rehabilitację, niestety ogonek musiał zostać amputowany. Kotka po tym co przeszła potrzebuje spokojnego ciepłego domu i kochającego, cierpliwego właściciela. Z przyjemnością zamieszka też w domu , w którym jest już inny kotek. To piękna kotka, przed nią długie życie, czeka na swoją szansę.

tel. 515242723

adopcje.bielsko@interia.pl








01:44, kr_czytelnik
Link Dodaj komentarz »
Dwa kocie nieszczęścia czekają aż Ktoś je pokocha i zabierze do prawdziwego domu
wtorek, 24 listopada 2009
Rozti

Rozti już ponad 3 lata czeka na odmianę losu. Jest śliczną, rudą suczką średniej wielkości. Ma około 6 lat. Potrzebuje dobrych i cierpliwych opiekunów, którzy ją pokochają.
Rozti przebywa w hotelu od 17.10.09r








tel. 504470635


Krakowskie schronisko - pękające w szwach, OGROMNIE PRZEPEŁNIONE
Boks E1 - w boksie jest 10 psów, wśród nich Filip - leży zwinięty w kłębek, wciśnięty w kąt.

Inne psy go podgryzają, warczą, kłapią zębami, więc piesek chce zniknąć, zachowuje się tak, żeby nie przeszkadzać innym psom, żeby go nie pogryzły.
Panicznie się boi. Ale czy można się dziwić? Ten głuchy i ślepy pies nie wie co go może spotkać. Stara się bronić przed dotknięciem - widocznie nie maił w życiu lekko.

Próba dotknięcia może się skończyć ugryzieniem. Zakładanie smyczy - to samo.
Na smyczy to on prowadzi - boi się ciągnięcia próbuje wywinąć się z pętelki.

Wychodzimy z boksu. Na spacerze idzie wolno, łapka za łapką - musi powąchać wszystko wokół, każdy krzaczek , każdą trawkę. Po pól godzinie trochę się odstresowuje. Mogę go nawet lekko nakierować smyczą i nie protestuje.
Do boksu wracaliśmy chyba z 20min. - znowu powoli, żeby się nie bał. Tak bardzo nie chciał wchodzić do budynku schroniska.....

Już więcej nie pójdzie na spacer. Filip tak bardzo boi się łapania na smycz że nie będziemy go więcej stresować. Tylko czy on jeszcze kiedyś wyjdzie na spacer? Czy kiedykolwiek powącha trawy? Czy zdąży zanim zostanie zagryziony ....?
W schroniskowych warunkach spacery odpadają. Tylko DT lub DS jest jego szansą - JEDYNĄ SZANSĄ, ŻE TEN PIES JESZCZE POŻYJE !







tel. 504470635
11:09, kr_czytelnik
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6