Tagi
Kategorie: Wszystkie | FAQ | Inne | Oddam kota | Oddam psa | Zginął kot | Zginął pies
RSS
wtorek, 30 września 2008
Czarny słodki kociak Henio szuka dobrego domu

Henio to śliczny czarny około 3 miesięczny kocurek. Miał siostrę ale ona zginęła. Heniowi się udało. Trafił na dobrych ludzi, którzy się nim zajęli.

Kotek ma aksamitne, mięciutkie futerko. Ma słodką, mądrą buzię i cudne oczy. Jest bardzo zgrabny. Jest typem kota dobrze wychowanego. Lubi się bawić – jak to mały kociak – ale jego zabawy nie są szalone. Jest dystyngowany i grzeczny.

Jest odrobaczony i zaszczepiony.

Henio gotowy jest pokochać wspaniałego człowieka. Kto pokocha Henia?

 

Kontakt: bernardos@tlen.pl

0 504 92 42 41




22:46, kr_czytelnik , Oddam kota
Link Dodaj komentarz »
Dnia 19 lipca 2008 r. KTOZ wraz z nowotarską policją kontrolowało warunki, w jakich w Nowym Targu, na Kowańcu przebywało 8 psów. Psy nie miał możliwości wydostania się na zewnątrz z ciasnych bud oraz szopy. Właściciel zwierząt zrzekł się ich własności.

KORA – 12 – letnia suka wilczura pilnie potrzebuje adopcji. Nie ma zębów. Jest bardzo łagodna, spokojna, ufna. Była trzymana na łańcuchu. Jest po operacji wycięcia mięśniaka. Potrzebuje specjalistycznej karmy i jak każda żywa istota miłości i bezpieczeństwa.


BÓJKA i BAJKA - średniej wielkości suczki. Bardzo przyjazne. Są wdzięczne za każdy miły dotyk, głaskanie. Najprzyjemniej byłoby im w ciepłym domu w dwójkę, ale na pewno ucieszą się z bezpiecznego miejsca, więc do adopcji mogą iść osobno.


FRED – kudłacz numer jeden. Jest żywiołowy, odważny, ale jak każdy piesek jest przytulaśny. Lubi pieszczoty, głaskanie. Chętnie wdrapuje się na kolana, by być głaskanym.


GEORGE – kudłacz numer dwa. Jest spokojniejszy niż jego kolega Fred. Z początku wycofany, nieufny, ale gdy zobaczy, że ma się względem niego dobre zamiary ożywia się i może się wtulać w człowieka cały dzień i noc.


Na polecenie powiatowego lekarza weterynarii w Nowym Targu psy przewieziono do schroniska. W dniu 13 sierpnia wszystkie psy zostały stamtąd odebrane i przywiezione do hoteli dla zwierząt w Krakowie, gdzie przebywają na koszt KTOZ - u. Burmistrz Gminy Nowy Targ pisemnie odmówił pokrywania przez gminę kosztów pobytu ww. psów w nowotarskim schronisku.
PSY CZEKAJĄ NA ADOPCJĘ W KRAKOWIE
Prosimy również o pomoc w utrzymaniu 5 psów. Wpłaty na pobyt psów w hotelu, leczenie oraz utrzymanie proszę kierować na konto Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami z dopiskiem "Psy z Nowego Targu"

Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami
31-019 Kraków
ul. Floriańska
80 1500 1487 1214 8000 9036 0000


Kontakt w sprawie adopcji i domów tymczasowych dla psów:
porebska_beata@o2.pl


504470635
20:51, kr_czytelnik
Link Dodaj komentarz »
Pilnie potrzebny dom !!!
Dlaczego ludzie spełniają swoje zachcianki nie zważając na krzywdę innych ? Dlaczego nie zastanowią się chwilę, zanim podejmą się przygarnięcia pod swój dach bezbronnej, całkiem od nich zależnej istoty ??
Historia Bustera jest bardzo przygnębiająca. Pies był chwilową zachcianką, zabawką, którą 'właścicielka' po pewnym czasie chciała odstawić na półkę. Ale czworonóg przypominał o swoim istnieniu. Chciał jeść, chciał się bawić, chciał wychodzić na spacery, chciał być kochany... Zachowywał się jak każdy młody pies!
Co go za to spotkało ? Kara, męczenie, dręczenie ....
Buster był zamykany w ciemnej, małej łazience by nie przeszkadzał!! Pies nie był karmiony, żeby się nie załatwiał!!
Czy nikt nie widział rozgrywającego się psiego dramatu? Gdzie w tej chwili byli rodzice, znajomi oprawczyni?
Patrzyli na cierpienie psa obojętnie, przecież to nie był ich pies.
Na szczęście rodzice dziewczyny wyrwali psinę z koszmaru. Pozwolili mu być istotą żywą!!
Buster przebywa w hotelu dla zwierząt, gdzie czeka na dom. Jego czas jest policzony, nie może trafić do schroniska, gdzie zginie pośród 600 innych psów.

BUSTER jest żywiołowy, odważny, ale jak każdy piesek jest przytulaśny. Lubi pieszczoty, głaskanie. Jest wdzięczny za każdy miły dotyk.
Czeka na dom… Na miłość… Czeka na Ciebie!

DZWOŃ 504470635


20:48, kr_czytelnik
Link Dodaj komentarz »
Historia Liska jest jedną z wielu smutnych psich historii....
Piesek trafił do schroniska z ulicy, nie wiadomo co działo się z nim wcześniej. Może właściciel zmarł ? A może po prostu się znudził ??
Lisek odbył 14-dniową kwarantannę w schronisku - nikt się po niego nie zgłosił.
Na szczęście dobra dusza zlitowała się nad pieskiem i zabrała go do psiego hotelu, gdzie już bezpieczny, czeka na wspaniały dom.

Lisek z wyglądu przypomina liska. Jest długawy, (pewne skrzyżowany z jamnikiem długowłosym), rudy, ma śliczną, miękką sierść.

Piesek bardzo kocha ludzi. Uwielbia głaskanie, przytulanie, pieszczoty.
Jest zazdrosny o człowieka dlatego nie może zamieszkać z innym psem. Jak każdy młody pies ma niespożyte pokłady energii - chce się bawić, bawić, bawić ...

tel w sprawie adopcji 504470635 DZWOŃ !!

20:47, kr_czytelnik
Link Dodaj komentarz »
Starszy pan, ze względu na swój wiek i fakt, iż musi przejść operację zdecydował się oddać do psiego hotelu swojego przyjaciela - psinę Bryłkę.
Bryłka jest spokojną i zadbaną suczką.

Uwielbia gdy ludzie ją głaszczą, drapią za uchem. Lubi się tulić.
Żyłaby sobie spokojnie ze swoim panem, gdyby nie przeciwności losu: choroba i śmierć syna właściciela. Pan jest załamany i po prostu nie radzi sobie z życiem i Bryłką.
Psina jest nieprzyzwyczajona do życia w kojcu. Bardzo tęskni za ciepłym domem.
Kto ją przygarnie, zyska najlepszego przyjaciela pod słońcem!!!


PROSZĘ, POPATRZ W JEJ OCZY.
HOTEL – TERAŹNIEJSZOŚĆ,
ADOPCJA – SZCZĘŚCIE.

DZWOŃ - 504470635

20:47, kr_czytelnik
Link Dodaj komentarz »

Franek vel. Gucio - 7-letni psiak wyrzucony przez właścicieli bez powodu. Zawsze był im obojętny, zawsze zawadzał, przeszkadzał. Był niechciany, niekochany.
Przeszedł przez schronisko, teraz mieszka w hotelu. Jest bardzo przyjazny i radosny mimo traumy, jaką przeszedł. Bardzo przeżywa, że musi być w małym kojcu – przez to często choruje.
Płacze w kojcu, woła swojego człowieka by przyszedł i zabrał go stamtąd.
Jest wdzięczny za każdy miły dotyk.
Gucio pokocha i chce być kochany!
Nie pozwól by w zimie marzł w kojcu! Daj mu ciepły kąt i miejsce w swoim sercu.

DZWOŃ 504470635
20:46, kr_czytelnik
Link Dodaj komentarz »
PIĘKNE KOTY

FUNDACJA  ZWIERZĘTA  KRAKOWA  SZUKA  DOMÓW  DLA MŁODZIUTKICH WYSTERYLIZOWANYCH, ZDROWYCH, ODROBACZONYCH  KOCIAKÓW W RÓŻNYCH  KOLORACH, NAPRAWDĘ PIĘKNYCH.TEL. 012 654 96 09

16:40, kr_czytelnik
Link Dodaj komentarz »
Sith- kocie maleństwo szuka domu

Sith ma około 3 miesięcy, jest cały czarny, ma białą krawatkę i piękne żółtozielone oczy. Wyjątkowo lubi ludzi. Umie korzystać z kuwety.

Kontakt w sprawie adopcji:

Mail:Irenaka7@wp.pl


012 641-97-02


500-18-19-20

14:26, kr_czytelnik , Oddam kota
Link Dodaj komentarz »
sobota, 27 września 2008
Cukier w kotkach! :)









Kotka Kichotka
została znaleziona w ostatniej chwili. Chore i wycieńczone kociątko urodziło się w piwnicy. Gdyby nie otrzymała pomocy – umarłaby. Teraz w swoim tymczasowym domu, pod opieką osoby, która ja znalazła, czeka na Kogoś, kto ją pokocha, zadba o nią i da jej dom na zawsze.
Jest niezwykle uroczym kociakiem. Radosna łobuziara, wciąż zachęca człowieka do zabawy. Mruczy jak mały traktorek, ufnie przytulając się do człowieka.
Jest jeszcze malutka – ma ok. 2 miesięcy. Ma przepiękne, gęste i nieco dłuższe od przeciętnego futerko. Maleńki, zadarty nosek.
Wciąż jeszcze jest leczona, niestety pozostałością po chorobie (koci katar) są zmiany na oczkach, które w przyszłości, kiedy będzie większa, trzeba będzie prawdopodobnie usunąć operacyjnie. Bardzo ważne jest, by jej przyszły opiekun o to zadbał.
Kotka Kichotka ma także siostrę, Dzidzię i dwóch braci: Lotka i Spoxa. Te kocięta po zakończeniu leczenia (dostają jeszcze antybiotyk) będą całkowicie zdrowe. Tak jak Kichotka – pilnie szukają swoich domów, najlepszych na świecie.
Wszystkie cztery maluszki są już odrobaczone, mają książeczki zdrowia, i oczywiście wiedzą do czego służy kuweta Smile
Nie pozwól, by ich życie zostało uratowane nadaremno – daj im Dom.


Kichotka:






Dzidka:








Lotek:








Spox:







Kontakt:
Stowarzyszenie Przyjaciół Bezpańskich Zwierząt, Tarnowskie Góry.
Na adopcję czekają pod tymczasową opieką, w Bielsku-Białej.
Tel. 507 331 301
mail: magdalenanykiel@gmail.com







Woland. Jak z opowieści.


Woland
od swojego literackiego pierwowzoru różni się tym, że szaleństwo nie czai się w jednym tylko oku, lecz ogarnęło całego kocurka: od czubka nosa po końcówkę ogona. Taka wersja poprawiona i uzupełniona.


To niespożyta energia, którą Matka Natura próbowała okiełznać, oblekając ją w czarne aksamitne futerko. Jego Opiekun zapomni o dżulach czy megawatogodzinach - jedynie słuszną jednostką miary będą odtąd wolandy .

Kocurek jest ciumkającym pieszczochem, domagającym się uwagi ze strony opiekuna. Nie masz czasu na zabawę? Lepiej znajdź, w innym wypadku Woland będzie musiał sam sobie coś zorganizować, a trzeba wiedzieć, że nie brakuje mu inteligencji, pomysłowości i odwagi. Co prawda jest miłośnikiem dość bezpiecznej i ekologicznej zabawki – kocha wszelkie kartonowe pudła – ale jeśli trzeba … dobierze się do worka z pokarmem, otworzy drzwi i ... cóż, masz szansę sam się o tym przekonać.

Od roku przebywa w domu tymczasowym, który do niedawna dzielił tylko z psem (to takie coś, czym można się świetnie bawić ), ale ostatnio pojawił się nowy kolega - przedstawiciel własnego gatunku. Woland odkrył w sobie zdolności pedagogiczne: uczy młodego wszystkich znanych sobie sztuczek.

Do azylu trafił w lipcu 2007 roku jako czteromiesięczny kociak: jedna z wolontariuszek znalazła go skrajnie wyczerpanego, właściwie umierającego z powodu upału i odwodnienia. Doszedł do siebie, został odrobaczony, zaszczepiony i wykastrowany. Niestety pozostałością tamtego okresu są problemy z trawieniem. Dlatego Woland musi być karmiony odpowiednią, leczniczą karmą. Szuka domu, w którym Opiekunowie będą w stanie o to zadbać, to bardzo ważne.

„No cóż, ten, który kocha, powinien dzielić los tego, kogo kocha” - rzekł imiennik kocurka w powieści mistrza Bułhakowa. Woland szuka Osoby, z którą mógłby ów los dzielić.

Kocurek mieszka obecnie w Tarnowskich Górach na Śląsku.





tel. 502 671 902 lub 606 690 222
mail: azyl@azyl.org







Toffik. Dostojny i elegancki.


Toffik
jest czteroletnim, dużym, dostojnym kocim mężczyzną.

Powinien być raczej jedynakiem lub towarzyszem bardzo przyjaznego futrzaka, gdyż nie ze wszystkimi dobrze się dogaduje.

W czerwcu minionego roku stanął przed wielkim wyzwaniem: musiał nauczyć się żyć pośród innych kotów, co niemal przypłacił życiem. Nie zawsze bowiem był jednym z wielu… kiedyś miał swój dom, swoją miseczkę, miejsce, w którym mógł uciąć sobie poobiednią drzemkę i ulubiony widok za oknem. Miał też swojego człowieka… Człowiek jednak wyjechał, a kota powierzył opiece znajomych, którzy nie podołali zadaniu i oddali go do tarnogórskiego azylu.

Toffik bardzo cierpiał: nie jadł, nie pił, żył w ogromnym stresie. Ostatecznie wygrał pojedynek z własną psychiką i teraz szuka Kogoś, kto to doceni. Kogoś, kto pomoże mu ponownie zaufać ludziom. Kogoś, kto go już nigdy nie zawiedzie...

Jest zaszczepiony, odrobaczony, wykastrowany.

Obecnie mieszka w Tarnowskich Górach na Śląsku







kontakt:
tel. 502 671 902 lub 606 690 222
mail: azyl@azyl.org


19:06, kr_czytelnik , Oddam kota
Link Dodaj komentarz »
CK kociaki!

Kairek.

10 lipca na działce osoby zaprzyjaźnionej z azylem pojawił się mały tygrysek. Wszedł i nie zamierzał już wyjść. Ten mały, rezolutny kociaczek pobiegł za człowiekiem aż do domu. Pod drzwiami głośno domagał się wpuszczenia na pokoje.

Kairek, bo takie otrzymał imię, to przecudowny czteromiesięczny kocurek, wielki pieszczoch - przy najmniejszym dotknięciu uruchamia tryb mruczenia.

Wieczorem, zanim w mieszkaniu zapanuje błogi spokój, muszą zostać spełnione dwa warunki: Kairek organoleptycznie musi znaleźć sobie miejsce i pozycję najwygodniejsze z wygodnych, opiekun zaś zobowiązany jest do skrupulatnego wyczochrania każdego skrawka mięciutkiego futerka, dopiero wtedy maluch zasypia, ufnie wtulony w człowieka.

Wie do czego służy kuweta i gdzie można ostrzyć pazurki. Bardzo towarzyski - dogaduje się z innymi kotami, co widać na załączonych zdjęciach. Jeśli ma akurat do załatwienia jakieś pilne kocie sprawy i znika z oczu opiekuna, wystarczy go zawołać, a przybiega, ile sił w nogach.

Jest bardzo pojętny: wuj Woland uczy go podstawowych umiejętności, w jakie zaopatrzony winien być kot w XXI wieku, tak wiec maluch potrafi już ... sam rozpakować worek z karmą i wydzielić sobie słuszną porcję smakołyku .

Jest odrobaczony i zaszczepiony. Do pełni szczęścia brakuje mu tylko Domu.







Stowarzyszenie Przyjaciół Bezpańskich Zwierząt
42-600 Tarnowskie Góry
tel. 502 671 902 lub 606 690 222
mail: mailto:azyl@azyl.org







CK Szpiegunio - przyszedł po domek


Szpiegunio
– trzyletni kocurek, który najwidoczniej wagarował w czasie, kiedy jego koledzy przerabiali w szkole bajkę Krasickiego o czyżykach: wolność, która tak bardzo przecież kojarzy nam się z kotem, z własnej woli zamienił na namiastkę domu. Sforsował ogrodzenie (dwukrotnie, a co! – taki był zdecydowany) i 28 lutego 2007 roku definitywnie postanowił zamieszkać w tarnogórskim azylu.

Na początku jadł, spał i miaukolił. Z czasem jednak z brudnego, głodnego, zmęczonego futrzaka zmienił się w słusznych gabarytów, pięknego kocura - dżentelmena w starym stylu: dystyngowanego, grzecznego, nieco nieśmiałego, nienarzucającego swojej obecności ludziom, za to chętnie służącego ramieniem kocim damom.

Wolontariusze określają go mianem materiału na domowego pieszczocha: lubi głaskanie po główce i plecach. Nie odnotowano wprawdzie przypadku wystawienia do miziania brzuchola, ale wszystko jeszcze przed nim, niech tylko dostanie swoją szansę.
Przyszły Opiekun musi liczyć się z koniecznością przekonania do siebie Szpiega, z faktem, że kocurek ma prawo obawiać się człowieka: zbyt szybkie podchodzenie, zabiegi kosmetyczno-pielęgnacyjne budzą w nim lęk. Potrzeba dużo, dużo cierpliwości, wyczucia i zrozumienia.

Może mieszkać w domu, w którym przebywają inne koty.

Zdrowy, zaszczepiony, odrobaczony i wykastrowany czeka na Dom i swojego Człowieka, który utwierdzi go w przekonaniu, że zimą 2007 roku dokonał słusznego wyboru, da czas na pokonanie nieśmiałości i doceni rolę pełnej miseczki jako wartości nadrzędnej, dla której warto zmniejszać międzygatunkowy dystans. Opiekunowie odkryli bowiem zależność między chrupkami a miziastością Szpiegunia. Badania trwają Cool . Przyłączysz się?





kontakt:
Stowarzyszenie Przyjaciół Bezpańskich Zwierząt
42-600 Tarnowskie Góry
tel. 502 671 902 lub 606 690 222
mail: azyl@azyl.org







Vegas
urodził się pod.... tarasem, skąd trafił do tymczasowego domu. Dostał szansę na normalne kocie życie – marzy, by mieć swojego własnego Człowieka, kogoś, dla kogo warto mruczeć, komu można ułożyć się na kolanach, kogoś, kto z kotem się pobawi i o kota zadba Smile
Malutki jest przepiękny – ma długie łapki, drobnej budowy pyszczek i różowy nos. W pierwszym kontakcie nieśmiały, jest bardzo spragniony uwagi człowieka i potrzebuje jeszcze sporo opieki – ma dopiero 2 miesiące. Wcześnie stracił swoją kocią mamę i teraz szuka wsparcia i przytulenia u ludzi. Jest bardzo grzeczny, przemiły.
Jest już odrobaczony, zaszczepiony i posiada książeczkę zdrowia. Korzysta z kuwety i uwielbia wylegiwać się na drapaku.
Nie pozwól, by ich życie zostało uratowane nadaremno – daj mu Dom.





Kontakt:
Stowarzyszenie Przyjaciół Bezpańskich Zwierząt, Tarnowskie Góry.
Na adopcję czekają pod tymczasową opieką, w Bielsku-Białej.
Tel. 507 331 301
mail: magdalenanykiel@gmail.com







Paulo i Angelo
– bracia, którzy pojawili się w domu wolontariusza CK w lipcu 2008 roku po tym, jak ich matkę zabrano do lecznicy w celu wykonania zabiegu sterylizacji. Ich braciszek – Vegas - przebywa w domu wolontariuszy w Bielsku Białej.

Zdjęcie rodzinne:



Chłopcy mają około dwóch miesięcy. Trafili do domu tymczasowego w bardzo trudnym momencie swego życia: z jednej strony szczęśliwie jeszcze nie zdążyli doznać krzywdy ze strony człowieka, z drugiej – nie do końca wiedzą, jak obsługuje się (a później wykorzystuje ) tę istotę, która na razie pieczołowicie wydłubuje ich spod wanny, podaje miseczki, sprząta kuwetę, ogarnia bałagan spowodowany kocimi harcami.

W chwili obecnej kocurki są bezpieczne, mają dach nad głową, opiekę weterynaryjną i pełną miskę, jednak nie są jedynymi kotami, które potrzebują uwagi ze strony Opiekuna, z tego też powodu bardzo zależy mu na tym, by jak najszybciej trafiły do domu, który poświęci im tyle czasu, ile potrzeba, by nabrały śmiałości i raz na zawsze opuściły bezpieczne łazienkowe zakamarki.

Obydwaj są bardzo ciekawi świata, pasjonuje ich zwiedzanie mieszkania pod warunkiem jednak, że przebywają wtedy na rękach. Postawieni na podłodze uciekają. Są nieśmiali, ale spragnieni obcowania z człowiekiem: lubią, kiedy się z nimi rozmawia, uwielbiają głaskanie.
Potrzebują Opiekuna, który będzie mógł poświęcić im dużo czasu, który nie zniechęci się ewentualnymi niepowodzeniami: wytrwale będzie brał na ręce, przekonywał, że są najfajniejszymi chłopakami pod słońcem, tylko muszą się nieco otworzyć i zaufać. Rokowania są bardzo dobre, brakuje niestety czasu i rak do głaskania…
Póki co to malutkie kociaczki , ale wyrosną na niezłych przystojniaków: Paulo ma białe majteczki i białą muszkę na szyi – ekstrawaganckie połączenie, prawda? Jest pulchniutki, okrąglutki i ma duże oczy. Jest tym odważniejszym skrzatem



Angelo z kolei ma białe futerko tu i ówdzie ozdobione tygrysimi wstawkami. Prawdopodobnie wyrośnie na dużego kocura: ma duże uszy, szerokie łapki i odpowiednią posturę. Ma też cudne oczy - takie troszeczkę zaskoczone, zdziwione, wierne…



Kociaki zostały zaszczepione i odrobaczone, posiadają książeczki zdrowia.
Przebywają w DT w Bytomiu.
Teraz czekają, aż znajdzie się ktoś, kto poświęci im czas i uwagę.
Już raz uniknęły losu bezdomnego kociaka w wielkim mieście. Możesz im pomóc, dając stały dom.


Kontakt:
Stowarzyszenie Przyjaciół Bezpańskich Zwierząt
42-600 Tarnowskie Góry
tel. 502 671 902 lub 606 690 222
mail: azyl@azyl.org
19:06, kr_czytelnik , Oddam kota
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11