Tagi
Kategorie: Wszystkie | FAQ | Inne | Oddam kota | Oddam psa | Zginął kot | Zginął pies
RSS
niedziela, 17 kwietnia 2011
oddam kota

Mały duży kot

Mały w dzieciństwie wpadł do kociołka, w którym znajdował się magiczny napój siły, wielkości  i poczucia odpowiedzialności. Mały jest dużym kocurem o gołębim sercu. W czasie pobytu na wolności roztoczył opiekę nad porzuconą koteczką. Razem trafili pod opiekę fundacji.

Nie wiemy, jak Mały trafił na ulicę, nie wiemy, jak przetrwał, chyba tylko imponujące gabaryty odstraszały ewentualnych przeciwników. Dziś Mały nie musi niczego udawać, nie musi nikomu imponować. Mały lubi koty, uwielbia człowieka, któremu chce towarzyszyć w każdej czynności, któremu chce wskakiwać na plecy, a potem wchodzić na głowę.

Mały szuka dobrego domu, który doceni tego wyjątkowego Małego dużego kota.

Kocurek jest zaszczepiony, odrobaczony, wykastrowany i zaczopowany.

Agnieszka@zkf.pl

505 052 892

NIKITA – zielonooka piękność o klasycznej urodzie i wyjątkowym charakterze


Pewnego mroźnego marcowego poranka czarna, drobna koteczka przemierzała jedno z bronowickich osiedli w poszukiwaniu ciepłego kąta i jedzenia. Była głodna i miała zakurzone futerko, łatwo dała się zwabić na trochę jedzenia. Początkowo zamieszkała łazience, ponieważ nie dogadywała się z pozostałymi trzema kotami, potem w kuchni, stopniowo opanowała całe mieszkanie, niestety o zgodzie z innymi zwierzętami nie ma mowyL, dlatego szuka bardzo dobrego domu (jest tego warta!!!), najlepiej „niewychodzącego”, w którym będzie miała swoich ludzi na wyłączność, nie chce się nimi dzielić z innymi zwierzętami.. Zwykle wystarczy jednak, że widzi wolne kolana lub miejsce obok człowieka na kanapie czy w łóżku i okazuje się wtedy kocim aniołkiem, udeptującym łapkami i cichutko mruczącym, przytulającym się. Jest też bardzo rozmowna, potrafi np. głośno oznajmiać swoje niezadowolenie. Nikita to piękna, mądra kicia z charakterem, towarzyszka życia dla konesera kociej natury. Jest odrobaczona, wysterylizowana, zaszczepiona i chciałaby zamieszkać bez kociej konkurencji.     

Kotka jest pod opieką Fundacji AFN               

Kontakt:        Amelia  662 032 147, ameliawydra@gmail.com

Ania 692 407 773, anna.wize@interia.pl

Dudziowe opowieści

Mam na imię Dudzia od nazwy zakładów, na których terenie zostałam znaleziona. Wcześniej mieszkałam to tu i to tam, zasadniczo było mi obojętne gdzie, byle na głowę nie padał deszcz czy śnieg, a jak jeszcze w pobliżu była jakaś stołówka, to miejsce stawało się moim domem do czasu aż siłą mnie z niego nie wyrzucili. Raz próbowałam wrócić, to źle się dla mnie skończyło. Zrozumiałam, że nie warto być tam, gdzie mnie nie chcą. Trudno było znaleźć inne miejsce, przyzwyczaiłam się do tej kociej tułaczki, czasem towarzyszyły mi kocięta, które, na swoje szczęście szybko zostały zabierane przez dokarmiających mnie pracowników, to zwykle oznaczało koniec dobrej miejscówki. Komu potrzebna kotka rodząca dwa razy do roku. Więc zwykle na przełomie października i listopada ruszałam w drogę…

Tak było do czasu tych zakładów na „D”, wypatrzyła mnie tam jedna Pani, dawała jeść, postawiła pudełko, w którym było ciepło i nie wiało. Pojawiała się regularnie i obiecywała, że mi pomoże. Mówiła, że mam przepuklinę i chore oko i że przyzakładowy parking, nawet zakładów branży mięsnej, to nie jest dobre miejsce dla oswojonej kotki. Nie mogłam się z nią nie zgodzić, a jak zgodziłam, to wszystko potoczyło się szybko: leczenie, sterylizacja połączona z naprawą przepukliny, podróż do królewskiego miasta Krakowa.

Teraz znów trochę życie zwolniło, bo niewiele osób chce dać dom dojrzałej, biało-czarnej kotce z delikatną blizną na oku, ale nie tracę nadziei.

Dudzia

Dudzia ma ok.. 4-5 lat, jest w pełni oswojoną kotką, która do szczęścia potrzebuje tylko domu, w którym najchętniej byłaby jedynym kotem, który nie musi z nikim konkurować o głaski. Dudzia na sam widok człowieka zaczyna mruczeć i ugniatać powietrze. Szukamy osoby, które doceni wspaniały charakter i niezwykłą urodę tej doświadczonej przez los kotki.

W sprawie Dudzi proszę o kontakt:

Agnieszka@zkf.pl

505 052 892

14:42, kr_czytelnik , Oddam kota
Link Komentarze (1) »
sobota, 16 kwietnia 2011
oddam kota

Tuś – kot idealny
uś – kot idealny




Tuś został zabrany spod restauracji, pod którą przybłąkał się w największe mrozy tej zimy. Przez miesiąc nikt nie zainteresował się ufnym kocurkiem, który podbiegał do każdego samochodu i prosił o dom.

W domu tymczasowym okazało się, że kotek wzorowo korzysta z kuwety, niczego nie niszczy w mieszkaniu i wie, że noc służy do spania. Najchętniej spędza ją więc na kanapie albo w łóżku, przytulony do nóg śpiącego człowieka. Jest młodziutki, ma prawdopodobnie niewiele ponad rok, dlatego potrzebuje dużo ruchu i bardzo lubi się bawić. Kiedy się zmęczy, trzeba go koniecznie wygłaskać i utulić do spania. Zawsze wita się z opiekunem w drzwiach.

Nie wiadomo, w jakich okolicznościach kotek stracił dom i niestety nigdy nam o tym nie opowie. W jego oczach widać jednak, że człowiek złamał mu serce. Dlatego szukamy dla Tusia najlepszego na świecie domu, w którym będzie chciany i kochany tak, jak na to zasługuje.

Tuś jest odrobaczony, wkrótce zostanie wykastrowany i zaszczepiony.

KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI:

mailto:nyti@o2.pl ; 504 342 190  504 342 190

-------------------------------

TOSIA KOT TERAPEUTYCZNY

TOSIA KOT TERAPEUTYCZNY


Tosia jest młodą koteczką, więc jest bardzo aktywna i wszędobylska. Uwielbia towarzyszyć człowiekowi przy codziennych czynnościach i zajęciach. Bardzo lubi zaglądać we wszystkie zakamarki i zwiedzać nawet najwyższe partie mebli (jeśli jesteś zwolennikiem zwierząt przypodłogowych, to Tosia nie jest dla Ciebie;). Jej ulubionymi zabawami są oczywiście te, w których człowiek bierze czynny udział. Jej pasją są zabawy wędkami, podczas których może popisać się zwinnością i refleksem, a zabawa kończy się gdy koteczce zabraknie tchu:)

Tosia już reaguje na swoje imię, wołana biegnie do człowieka jak piesek. Bardzo szybko uczy się tego, co od niej chce człowiek poprzez różne gesty i ton głosu.

Tosia tak bardzo kocha człowieka, że wolałaby być kocią jedynaczką. Towarzystwo innych kotów toleruje, ale nie pragnie go. Będzie idealnym towarzystwem dla ludzi, którzy w kotach cenią najbardziej ich wylewność i ciekawość świata.

Tosia jest wysterylizowana, odrobaczona, zaszczepiona. Została przetestowana na FeLV i FIV - oba wyniki są ujemne. Oczywiście wszystko to jest potwierdzone wpisami w jej książeczce zdrowia.

Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej.

Kontakt dla zainteresowanyach adopcją Tosi: woznicka@kr.onet.pl Kontakt: Kraków, Jola tel. 607 178272

---------------------------------------------------------------

A może właśnie TY uczeszesz Grzebyka

 



Grzebyk to śliczny, mądry i przyjacielski kocur. Ma ok. 3-4 lata, do tej pory mieszkał przy jednej z krakowskich uczelni wyższych, mieszkało mu się całkiem dobrze, choć nie do końca wiadomo, gdzie spędzał noce. Na pewno stołował się na uczelnianej stołówce, regularnie pojawiał się tam w porze obiadowej i zawsze coś dostawał. Pewien dobry człowiek zauważył jednak, że kocur ma niepokojącą opuchniętą szczękę… Człowiek poszukał fundacji, Fundacja złapała Kocurka i nadała mu dumne imię Grzebyk.

Okazało się, że kot miał ropień, który skutecznie utrudniał mu jedzenie. Dziś po ropniu nie ma śladu, nie ma także śladu po grzebykowym kocurstwie. Kot został wyleczony, wykastrowany, odrobaczony i zaszczepiony i dziś szuka domu, w którym będzie miał własną stołówkę, własne kolana i prywatną sypialnię, a konkurencją nie będą żadne lisy, kuny czy gawrony.

Grzeby jest bardzo łagodnym kotem, spragnionym ludzkiego towarzystwa i głaskania. Raczej bez problemu dogada się ze spokojnym kotem, kotkom, może trafić do domu, w którym mieszkają dzieci.

Jeśli masz fryzjerskie aspiracje (w grę wchodzi wyłącznie czesanie), zadzwoń w sprawie Grzebyka pod numer:

505 052 892

Lub napisz:

mailto:agnieszka@zkf.pl
Syntia

Syntia

Syntia, czyli kotka, która chce się urodzić po raz trzeci…
Pierwsze urodziny Syntii miały miejsce ok.  X.2009. Urodziła się z matki kotki i ojca kocura. Szybko trafiła do schroniska, skąd po kilku tygodniach została zabrana – to były jej drugie narodziny, niestety to życie trwało tylko rok. Ukochany Pan zmarł nagle, a Pani nie chciała i nie umiała opiekować się  kocicą. Nie chciała jednak oddać jej na powrót do schroniska i tak Syntia trafiła do AFN. Pierwsze dni były koszmarne, siedziała na oknie i płakała, nie pozwalała nikomu się dotknąć, przechodzące obok koty ostrzegała warczeniem. Dziś jest lepiej. Syntia znalazła jakąś symbiozę z 3 towarzyszami, je, korzysta z kuwety, pozwala się głaskać, a czasem nawet sama o te głaski prosi, ale skarży się na swój los okrutnie.
Szukamy człowieka, który pozwoli Syntii urodzić się po raz trzeci i żyć szczęśliwie i długo.
Kotka jest wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona i zaczipowana. Korzysta z kuwety, jest kotem niekłopotliwym, potrzebuje domu, miseczki i człowieka, który się nią zaopiekuje.

Kontakt: Kraków, Agnieszka tel. 505 052 892

13:59, kr_czytelnik , Oddam kota
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 kwietnia 2011
Boski Oluś, czyli zmierz się z Kotfrodytą

Boski Oluś, czyli zmierz się z Kotfrodytą

Oluś jest młody i nie miał w życiu szczęścia, urodził się z mamy dzikuski i taty dzikusa, a sam postanowił się oswoić, wybrał człowieka, człowiek wybrał jego, ale fatum ciążące nad rodem dzikich kotów nie pozwoliło mu zaznać szczęścia we własnym domu. Jeden z ludzi w upiornym ataku gniewu przybrał postać zła wcielonego i postanowił wyrzucić Olusia przez okno, dzięki darowi otrzymanemu od kociej wróżki Oluś zamienił się w kota podwannowego i zdążył ukryć się w najciemniejszym miejscu łazienki. Spędził tam dwa dni i dwie noce, po jedzenie wychodził nocą w ciągłym strachu, że znów natknie się na zło wcielone, przed którym nie będzie umiał się bronić. Z pomocą czarodzieja i kociego rydwanu, które zostały przysłane mu na ratunek przez Kocusa, najpotężniejszego z kocich bogów.

Dziś Olek mieszka schowany przed złem wcielonym w dobrze chronionej jaskini. Zrozumiał, że zło wcielone było wyjątkiem, spoufalił się z Koteną (boginią kociej mądrości), zapatrzył w Kotfrodytę (boginię kociego piękna i miłości), która czuwała nad nim od kocięctwa, obdarzając go wyjątkową urodą, pokochała go tak mocno i zaborczo, że postanowiła, że będzie mógł zostać zabrany do domu wyłącznie przez osobę, która w jego oczach zakocha się równie mocno i bezwarunkowo…

Olek ma ok. 10 miesięcy, jest wykastrowany, zaszczepiony, odrobaczony i zaczipowany. Jest spokojnym kocurkiem, który nie przepada za tłumem, tłokiem hałasem, po przykrych doświadczeniach z młodości zachowuje ostrożność, ale robi się z niego coraz większy koci pieszczoch.

W sprawie Olka prosimy o kontakt:

mailto:Agnieszka@zkf.pl

505 052 892 begin_of_the_skype_highlighting 505 052 892

19:06, kr_czytelnik , Oddam kota
Link Komentarze (2) »
Walduś

Waluś


Waluś jest pięknym i sporej wielkości kocurkiem. Sierść ma koloru burego z wyraźnymi czarnymi pręgami. Wygląda jak miniaturka tygrysa. Ale to tylko pozory, bo serce ma na łapie;) Jest on bardzo łagodny i spokojny. Waluś jest kotem narkolankowo-naręcznym, co oznacza, że bardzo chętnie przesiaduje na kolanach człowieka, a także uwielbia być noszonym na rękach - układa się wygodnie i z perspektywy czułych rąk z zaciekawieniem przygląda się wszystkiemu wokół. Oczywiście mizianie podczas tych czynności jest mile widziane, o czym dowodzi głośne mruczenie zadowolonego kota:)

Kocurek szuka domu, który otoczy go czułą opieką i pokocha całym sercem.

Waluś jest wykastrowany, odrobaczony i zaszczepiony.

Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej.

Kontakt:

mailto:woznicka@kr.onet.pl

607 178 272 begin_of_the_skype_highlighting 607 178 272

19:04, kr_czytelnik , Oddam kota
Link Komentarze (1) »
wtorek, 12 kwietnia 2011
Biało-czarny duecik koci czyli Bambi i Śnieżek szukają domu

Śnieżek ma ok. 2 lata a Bambiś ok. 2,5 lat. Kocurkowie mają podobne charakterki: oba są wesołe, psotne, uwielbiają kocie zabawy, gonitwy za sznurkiem. Bambi jest większym łobuziakiem i gadułą, to wieczny kociak-pierwszy do zabawy, wygłupów. Śnieżek z kolei głośniej mruczy, jest bardziej stateczny i więcej ceni sobie przytulanie i pieszczoty ludzkiej ręki. Obydwaj są niezwykle towarzyscy, przyjacielscy, ciekawscy, pewni siebie i kochani. Razem często dokazują, urządzają kocie berki, gonitwy i zapasy. Potrzebują cierpliwego i kochającego domu; ludzi, którzy pokochają ich piękno i niezwykłą żywiołowość. Domu, w którym będą mogli psocić, równocześnie bawiąc swoich nowych opiekunów kocimi szaleństwami.
Kotki już raz zostały adoptowane ale niestety nie cieszyły się długo swoim nowym domem.
Najlepiej, gdyby trafiły do wspólnego domu, bo lubią swoje wzajemne kocie towarzystwo - jako jedynacy strasznie by się nudzili. Ponadto, widok takiego kociego czarno-białego dueciku na kanapie jest obłędny :)

Oba kocurki są zaszczepione, odrobaczone, wykastrowane, mają założone książeczki zdrowia.

 

Kontakt w sprawie adopcji:

alinakonik@interia.pl

tel.608050990

11:07, kr_czytelnik , Oddam kota
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 kwietnia 2011
Beza

Beza bez…


Beza ma ok. 2 lat. Beza ma piękne bure futerko i świdrujące, mądre oczy. Beza ma cudowny charakter. Beza ma ochotę spędzać cały czas na kolanach człowieka.

Do tej pory Beza miała dom na terenie kombinatu. Beza miała ludzi, którzy dbali o to, żeby w jej miseczce codziennie znalazło się coś dobrego. Beza miała dużo szczęścia, bo Beza miała wypadek…

Dziś Beza nie ma części tylnej łapki i kawałka ogonka. Nie wiemy, jaki wypadek miała Beza.

Beza jest bez kawałka łapki i kawałka ogonka, co w niczym Bezie nie przeszkadza. Jest wysterylizowana, odrobaczona i zaszczepiona. Jest w domu tymczasowym, gdzie niecierpliwie czeka na ten jeden jedyny dom.

Bo Beza na pewno dom mieć będzie, a człowiek, który da Bezie dom, będzie miał w niej najlepszego przyjaciela na dobre i bez.

Kotka nie wymaga żadnej specjalnej opieki. Przez kilka miesięcy funkcjonowała na wolności, radząc sobie na nieprzyjaznym terenie. Jest bardzo kontaktowa, wzięta na ręce zaczyna natychmiast mruczeć i wtulać się w człowieka.

Jest normalnym kotem bez.

W sprawie adopcji prosimy o kontakt:

ameliawydra@gmail.com

662 032 147

-----------

STALKA


To piękna, zielonooka, biała kocica w czarne łaty o niezwykle gęstym futrze. Kocha ludzi, każdy dotyk ręki powoduje, że mruczy i z oddaniem spogląda Dużemu w oczy. Uwielbia mościć się na kolanach oraz układać do snu przytulając do człowieka. Jest kochającą, ciepłą, miękką, pogodną kociczką.

Miłość otrzymaną odda z naddatkiem.

Pokochaj Stalkę!

Obowiązuje umowa adopcyjna.

Kontakt: Agnieszka 505 052 892, agnieszka@zkf.pl

19:08, kr_czytelnik , Oddam kota
Link Dodaj komentarz »
sobota, 09 kwietnia 2011
śliczna młoda kotka Frotka czeka na domek !

Frotka jest piękną szaro - białą kicią o puszystym, gęstym futerku.
Ma duże zielone oczy i  różowy nosek. To młodziutka kotka, ma max. 2 lata.
Frotka jest zaszczepiona i wysterylizowana.
W stosunku do człowieka jest jeszcze  bardzo nieśmiała jednak w nowym domu z pewnością się to zmieni.
Frotka bez problemu dogaduje się z innymi kotami.

Warunkiem  jest wizyta przedadopcyjna w miejscu gdzie będzie mieszkał kotek oraz podpisanie umowy adopcyjnej.

kontakt w sprawie adopcji:
tel.0796-554-438
adopcje.bielsko@interia.pl

21:22, kr_czytelnik , Oddam kota
Link Dodaj komentarz »
8-miesięczny Mruczus z różowym noskiem

Mruczuś - obecnie 8-miesięczny kocurek . Wesoły i kochany , lubi zabawy i towarzystwo. Delikatny pieszczoszek. Czeka na ciepły domek i odpowiedzialnego właściciela. Mruczuś ma piękne , mięciutkie, śnieżnobiałe futerko i słodki różowy nosek.
Kotek jest wykastrowany, zaszczepiony i odrobaczony.

kontakt w sprawie adopcji:

tel.0796-554-438
adopcje.bielsko@interia.pl

 

21:20, kr_czytelnik , Oddam kota
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 04 kwietnia 2011
Pusia - czarna urocza kotka czeka na dom w schronisku

PUSIA - 45/03/11


Pusia to czarna kotka z przepięknymi żóltymi oczami, ma 5-6 lat.
Została oddana do schroniska z powodu śmierci właścicielki, jest jeszcze niewysterylizowana, ale wkrótce będzie.
Pusia jest teraz bardzo zagubiona, wokół niej sami nieznani ludzie, nowe miejsce, które nie bardzo się jej podoba, dlatego szczególnie bardzo potrzebuje ona nowego domu i dużo miłości.

 

Ten i inne kotki czekają na Ciebie w Krakowskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt, ul Rybna 3, tel. tel./fax: 12 429-74-72 , 12 429-92-41, e-mail: biuro@schronisko.krakow.pl

Wolontariusz: 698 888 942  mail: mikrutalicja@poczta.onet.pl

12:02, kr_czytelnik , Oddam kota
Link Dodaj komentarz »
środa, 30 marca 2011
Trusia - śliczna kotka dla konesera

Trusia ma 2,5 roku. Jest przepiękną, dużą kotką o wspaniałym, kolorowym, grubym futerku. Ma wesołe usposobienie, uwielbia inne koty. Nie przepada za braniem na ręce, nie lubi się przytulać. Natomiast przy misce z jedzeniem da z sobą zrobić wszystko, bo bardzo lubi jeść. Kiedy się czegoś przestraszy, zakopuje się pod kocykiem. Jest zupełnie niekłopotliwa, sama organizuje sobie zabawy. Idealna dla kogoś, kto szuka towarzystwa dla swojego kota i nie będzie oczekiwać od Trusi zbyt wiele. Trusia bowiem bardzo dobrze dogaduje się z innymi kotami i bardzo lubi się do nich przytulać. Uwielbia też kocięta, wręcz im matkuje.
Jej uroda jest naprawdę urzekająca. Jedno oczko jest nieco mniejsze od drugiego, ale to tylko przydaje jej uroku.
Trusia jest odrobaczona, zaszczepiona, wysterylizowana, ma książeczkę zdrowia. Idealnie korzysta z kuwety.
Już bardzo długo czeka na dom, jej mama i siostra są w swoich domach, a jej nikt nie pokochał. Może cudna Trusia czeka na Ciebie?

Kontakt: tel 601 508 449, mail: anita_b@interia.eu

14:03, kr_czytelnik , Oddam kota
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 110